czwartek, 24 grudnia 2015

Miniaturka 1.

Zielone gałązki, a na każdej świeczka,
W stroiku z bibułek stoi choineczka
Gdy zaświeci gwiazdka między gałązkami,
Wesołą kolędę dla niej zaśpiewamy.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia przygotowałam dla Was miniaturkę. Chciałabym Wam wszystkim bardzo podziękować za to, że czytacie mojego bloga. Mam nadzieję, że się spodoba.
Zapraszam do czytania.


24 grudnia 2015
Dziś wigilia. Z tej okazji wszyscy mają wolne. Jak co roku Ola spędza święta z ojcem. Zrobiła zakupy i udała się do jego mieszkania. Gdy weszła ujrzała niedużą, ale śliczną, zieloną, pachnącą lasem choinkę. Obok stały świąteczne ozdoby.
-Witaj córeczko.
-Część tato. Nie ubrałeś jeszcze choinki?
-Nie. Czekałem na Ciebie.
Po chwili zaczęli zawieszać na gałązkach bombki, świeczki, łańcuchy i kolorowe aniołki z porcelany. Świąteczne drzewko wyglądało cudownie. Około 14 Ola i Wysocki zaczęli przyrządzać wigilijne potrawy. Zrobili barszcz czerwony z uszkami, karpia w garalecie, rybę po grecku, łazanki z kapustą, pierogi z twarogiem, kapustę z grzybami i kilka innych potraw. O 18.30 potrawy były gotowe. Zaczęli nakrywać do stołu. Pod obrus włożyli trochę sianka. Po 19 rozpoczęli ucztę. Na początku odmówili modlitwę, potem podzielili się opłatkiem. W końcu zasiedli do stołu. Po zjedzeniu kolacji podeszli do choinki. Tam zaczęli sobie składać życzenia i wręczać prezenty. Potem postanowili zaśpiewać kolędę. Śpiewali głośno i wesoło. Razem czas minął im bardzo szybko. O północy we dwoje poszli na pasterkę.
Następnego ranka, 10.20
Dziś, jak zawsze w pierwszy dzień świąt miało odbyć się świąteczne przyjęcie. Ola wraz z ojcem udała się na komendę, by pomóc w przygotowaniu imprezy. Było tam kilku innych policjantów. Równo o 16 wszyscy funkcjonariusze byli już na miejscu. Na początku zaśpiewali kolędę. Potem podzielili się opłatkiem i zaczęli sobie składać życzenia. Po tym rozpoczęciu zaczęła się zabawa. Wszyscy jedli, śmiali się, rozmawiali.
Zbliżała się 19. Na dworze już dawno było ciemno. Ola postanowiła pójść się przewietrzyć. Wyszła na zewnątrz. Ustała opierając się o barierkę. Patrzyła w gwiazdy, a widok był naprawdę piękny. Złote gwiazdy lśniły na ciemnym, prawie czarnym niebie. W tak zimowy wieczór nie było ani jednej, nawet najmniejszej chmurki. Na chodnikach leżał biały, puszysty śnieg. Wszystko było takie śliczne, a mimo to ona była smutna.
Stała tak przez dobre kilkanaście minut. Po chwili usłyszała ciepły, melodyjny głosik.
-Wesołych świąt.
Ola uśmiechnęła się lekko i odpowiedziała:
-Wesołych świąt.
-Co Ty tu sama robisz?-zapytał Jacek.
-Patrzę... w gwiazdy.
-Ola, coś nie tak?
-Nie, czemu?-próbowała się uśmiechnąć, ale jej to nie wychodziło.
-Eej, przecież widzę. Mi możesz powiedzieć. Obiecuję, że się nie wygadam-posłał jej ciepły uśmiech.
-Obiecujesz?
-Yhy, obiecuję. Co jest?
Ola westchnęła ciężko.
-Życie jest do dupy.
-Dlaczego?
-Bo zrobiłam coś... czego bardzo żałuję i wstydzę się do tego przyznać, a jeśli się nie przyznam to...
-To?
-To nigdy tego nie naprawię.
-Ale... jeśli mogę wiedzieć, co takiego zrobiłaś?
Nastała krótka chwila milczenia. Jacek zauważył, że po policzku Oli spływa mała łza.
-Przepraszam. Nie powinienem pytać.
-Nie. Nie oto chodzi tylko o... No dobrze, więc się przyznam.
-A więc?
-Jacek tu chodzi o...
-O co?
Aleksandra spojrzała w oczy blądyna.
-Kilka tygodni temu rozstałam się z pewnym chłopakiem. Z chłopakiem, który zrobiłby dla mnie wszystko. Który zawsze mnie wspiera. Był pierwszym, który nie chciał tylko się mną zabawić, pierwszym, który dbał o mnie i o to, bym była szczęśliwa.-Jacek patrzył na nią.-A ja zostawiłam go. Tak po prostu go zostawiłam. Dlaczego? Sama nie wiem. Wtedy nie wiedziałam jeszcze co do niego czuję. Nie wiedziałam czy kiedykolwiek poczuję do niego coś więcej niż przyjaźń. Bałam się, że... że on się zakocha, a ja nie. I gdybym zerwała z nim później, to by go bardziej zabolało. Lecz teraz..., teraz wiem i jestem pewna, że go kocham. Całym sercem...-Ola uniosła oczy, które do tej pory tkwiły w śniegu i spojrzała w oczy mężczyzny.-Kocham..., kocham Cię Jacek.
Wreszcie na ustach Oli pojawił się szczery uśmiech. Nowak szybko go odwzajemnił. Był zaskoczony, ale i szczęśliwy wyznaniem Oli. Jacek położył swoje ciepłe dłonie na policzkach kobiety. Stali tak przez chwilę, patrząc sobie w oczy. 
-Też Cię kocham Olu-powiedział bardzo cicho, lecz ona i tak słyszała jego słowa.-Od naszego pierwszego pocałunku moje serce należy tylko do Ciebie. Nigdy nie przestałem Cię kochać.
-Wybaczysz mi?-szepnęła.
Blądyn przecząco pokręcił głową.
-Nie potrafiłbym nawet się na Ciebie gniewać. 
Ola uśmiechnęła się. Po woli ich usta zaczęły się zbliżać. Dzieliły je dwa milimetry. 
-Kocham-szepnęła jeszcze raz.
Po tych słowach usta Jacka dotknęły delikatnie ust Oli. Kilka sekund później zaczęli się namiętnie całować. Chcieli, by ta chwila trwała wiecznie. Niespodziewanie poczuli jak na ich głowy spadają małe, zimne płatki śniegu, które po styknieciu się z ciałem, natychmiast zamieniały się w wodę. Nie chcieli przerywać pocałunku, jednak po chwili całkiem się rozpadło. Szybkim ruchem przysuneli się do budynku. Jacek oparł Olę o ścianę i kontynuowali czynność. Teraz mieli spokój, bo ich głowy osłaniał mały, wystający daszek. Całowali się bardzo długo i trwało by to jeszcze dłużej gdyby nie...
-Ola...-usłyszeli głos komendanta.
Szybko oderwali się od siebie, jednak nie mieli zamiaru ukrywać, że coś ich łączy.
-Co tu się dzieje?-Wysocki był zszokowany. 
-Tato, ja go kocham.
Gdy to powiedziała, na twarzy Jacka momentalnie pojawił się uśmiech. Wiedział, że skoro wyznała to ojcu, więcej go nie zostawi.
Inspektor był zdezorientowany. Nie wiedział co ma powiedzieć. Przecież jego córka jest dorosła. Nie mógł jej zabronić spotykania się z Jackiem. Zwłaszcza, że była przy nim szczęśliwa.
-Yyy, wracajcie do środka, bo śnieg pada i jest zimno-powiedział zmieszany.
Wojciech poszedł na komendę. Ola i Jacek popatrzyli na siebie z zaskoczeniem. Po chwili również postanowili wrócić do środka.
Weszli do pokoju trzymając się za ręce. Dosłownie wszyscy od razu to zauważyli. Byli mocno zadziwieni.
Para podeszła do stołu, by nalać sobie wina. Tam Jacek delikatnie pocałował Olę w policzek. Wtedy już inni wiedzieli, że młodzi policjanci zostali parą.
Po chwili podszedł do nich Mikołaj.
-Ola mogę Cię na chwilkę prosić?-powiedział udając uśmiech.
-Jasne.
Poszli w drugi koniec pokoju.
-Czy mi się wydaje, czy Ty znowu jesteś z Jackiem?
-Tak, znów jesteśmy razem-uśmiechnęła się.
-Jeszcze niedawno mówiłaś mi, że nie mogłabyś z nim więcej być.
-A co miałam Ci powiedzieć? W ogóle, o co Ci chodzi?
-Aha, czyli po prostu mnie okłamałaś?
-Wtedy sama jeszcze nie wiedziałam co do niego czuję.
-I co niby teraz już wiesz?
-Przemyślałam sobie wszystko i jestem tego pewna. Zresztą to nie twoja sprawa. A teraz lepiej skończmy tą rozmowę, bo zepsujesz całe święta.
-Jasne-odrzekł wkurzony.
Ola odeszła od niego i udała się w kierunku Jacka.
Godzinę później przyjęcie dobiegło końca. Wszyscy rozeszli się do swoich domów. Jacek zabrał Olę do swojego mieszkania, gdzie cudownie spędzili noc.
Od tych świąt Bożego Narodzenia Aleksandra Wysocka i Jacek Nowak zostali oficjalnie parą i są nią nadal.




Jeszcze raz wszystkim dziękuję, że jesteście ze mną.

Jak obyczaj każe stary,
Według przodków naszej wiary, 
Pragnę złożyć Wam życzenia w dniu Bożego Narodzenia.
Niech ta gwiazdka betlejemska co przyświeca nam o zmroku,
Doprowadzi Was do szczęścia w nadchodzącym Nowym Roku.

WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
                            Życzy Wasza
                                 Żabka 

14 komentarzy:

  1. Genialne opowiadanie! Czekam na next i życzę wesołych świąt.
    Ps. Zapraszam do mnie.
    Mała. ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna miniaturka.
    Tobie również wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna miniaturka. Bardzo romantyczna ;) Zdrowych i Wesołych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super miniaturka zaszalas i postaralas sie ... super

    OdpowiedzUsuń
  5. Miniaturka genialna
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. To... to było cudowne ;) Genialne i wgl ;D
    Wesołych świąt
    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  7. Miniaturka cudowna . Pozdrawiam Ela . Wesołych Świąt .

    OdpowiedzUsuń