Wszedł do środka. W salonie ujrzał leżącą na kanapie żonę. Ola była bardzo blada. Jacek podszedł do niej i ukucnął obok.
-Ola...-powiedział cicho.-Źle się czujesz?
Policjantka spojrzała na niego.
-Nic mi nie jest.
Podniosła się i usiadła.
-Jesteś strasznie blada.
Aspirant złapał Olę za rękę.
-Zostaw mnie...-kobieta odsunęła się od niego.
-Skarbie, wiem, że jesteś na mnie zła i masz do tego prawo. To wszystko moja wina, ale...
-Przestań. Kilka godzin temu mnie nie rozumiałeś, a teraz rozumiesz? Niby jakim cudem tak szybko Cię oświeciło?
-Nie oświeciło mnie. Po prostu kiedy się pokłóciliśmy, poszedłem na taką małą uliczkę. Siedziałem tam i podeszła do mnie pewna kobieta. Zapytała co się stało, więc jej opowiedziałem. Julia wytłumaczyła mi wszystko i wiem, że źle zareagowałem.
-Hh.. Julia. Już znalazłeś sobie panienkę na pocieszenie.
-Ola... Julia jest psychologiem i chciała tylko mi pomóc. Chciała nam pomóc.
-I Ty musiałeś jakiejś obcej osobie opowiadać o naszych problemach?
-Ale...
-Jesteś żałosny. Nie chcę Cię znać!!! Zejdź mi z oczu!!!
-Ola...!!
-Wyjdź stąd!!!
Jacek był zaskoczony zachowaniem Oli. Myślał, że teraz wszystko się ułoży, a tymczasem ona jeszcze bardziej się zdenerwowała.
Dyżurny spojrzał na żonę. Stał przez chwilę w osłupieniu. Potem w milczeniu opuścił dom. Nie wiedział jednak co ma zrobić, gdzie iść. Wyjął z kieszeni wizytówkę od nieznajomej. Popatrzył na nią szukając adresu.
"Już jest, Malinowskiego 18. Ale... co dalej?-myślał Jacek.-Iść tam, czy nie? Jeśli tam pójdę, a Ola się o tym dowie, to będzie jeszcze bardziej zła. No ale co z tego? I tak to już koniec naszego małżeństwa. Ona nie chce mnie znać. Nie mam już nic do stracenia."
Jacek ruszył w kierunku północnym. Szedł przez jakieś 15 minut. Po tym czasie znalazł się przed pewnym budynkiem. Zatrzymał się i spojrzał jeszcze raz na wizytówkę. Zawahał się na chwilę.
***
Mamy kolejne opowiadanie. Podobało się Wam? Jacek pójdzie do Julii czy nie?
Pozdrawiam
Jak mogłaś :( opowiadanie świetnie ale znowu ta kłótnia :(
OdpowiedzUsuńAlicja
Dziękuję. No cóż. Bywa. A u Ciebie też się rozstali :( i co?
UsuńPozdrawiam
O przepraszam nie rozstali się. Tylko poklucili Olka nie oddala pierścionka
UsuńA.
Jak możesz znowu kłutnia mam już dosyć ide na inne blogi
OdpowiedzUsuńZa szybko się poddajesz. Trzeba być cierpliwym.
UsuńOpowiadanie fajne , Ola może być w ciąży dlatego ma takie wahania nastroju . Mam nadzieje że Ola porozmawia z Jackiem i będzie dobrze pozdrawiam Ela.
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz.
UsuńPozdrawiam
Nie będe cierpliwa jak ich związek sie wali
OdpowiedzUsuńWątpisz w ich miłość?
UsuńNie no jak mozesz ja ci tu pogodzenie zareczny a ty mi klotnie .oj nieladnie .
OdpowiedzUsuńA tak pozatym co mozna kupic do jedzenia na klasowa wigilie ? Jakies pomysly cos ????
Dziękuję za komentarz.
UsuńMoże pierogi, ciasto, jakieś sałatki.
Kiedy next u cb?
Pozdrawiam
Ehh znowu kłótnia?? Jak możesz?? Mam nadzieje, że się pogodzą.
OdpowiedzUsuńCzekam na next. Zapraszam do mnie.
Pozdrawiam i życzę weny.
Gosia..
No mogę, mogę.
UsuńPozdrawiam
No wlasnie chyba dzisiaj ale jak ty z alicja kombinujecie zdrady i rozstania to ja tez cos wymysle nie bd sie wyrozniac .heh .
OdpowiedzUsuńNie rób tego proszę. Obiecuję, że jutro się poprawię, tylko nieee rób tego!!!!!
UsuńHmmm .. No nwm a jak zrobie ??
UsuńJak chcesz wiedzieć co, to przeczytaj mój komentarz u Alicji. Tam jest napisane.
UsuńYyy który komentarz? Heh spokojnie u mnie bedzie niedługo spokojniej :)
UsuńWkońcu niedlugo święta :)
Alicja
Ten o rozwodzie. Na końcu :)
UsuńAaa ten właśnie przed chwilka dama dodałam Komentarze tam :)
UsuńWidziałam. Powiedz jej coś, bo ja zwariuje.
UsuńJuz widzialam i odpisalam ale nosi mnie na smutna czesc
OdpowiedzUsuńWidziałam, że widziałaś i Ci odpisalam :)
UsuńSuper opowiadanie i znowu kłótnia jak możesz
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny
Magda
Dziękuję.
UsuńMogę, mogę ;)
Również pozdrawiam.
Dobra, czytając komentarze stwierdzam, że jedyna lubię kłótnie xD Tak, tak jestem dziwna.
OdpowiedzUsuńSzkoda mi trochę Jacka :C Oj, coś nie lubię tej Julii... Szczerze, to nie lubię żadnej Julii xD Przepraszam, że nie komentowałam, ale moi kochani nauczyciele stwierdzili, że trzeba zadawać teraz po trzy strony i Beyer (ziomek od muzyki) maże mi grać zespołowo kolędy na fletach i uczyć się muszę -,-
Dobra, powiem Ci jedno masz ten potenszjal! <3
~Ivory (kiedyś Sarna)
Dziękuję za komentarz. A kiedy next u ciebie?
UsuńPozdrawiam
Juz jest next u mnie serdecznie zapraszam ja lubie raz kłotnie raz wesole zalezy od nastroju
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja ;)
Usuń