poniedziałek, 21 grudnia 2015

61. Aresztowanie Jacka, dowody

Po chwili było już u profosa.
-Cześć, co Was do mnie sprowadza?-zapytał niczego nieświadomy Kobielak.
Jacek spojrzał tylko na niego ponurym wzrokiem. Mieszko również nie wiedział, co powiedzieć.
-O co chodzi?-pytał dalej.
Nowak spojrzał na posterunkowego.
-Yyy, Jacek jest zatrzymany-oznajmił powoli.
-Haha-zaśmiał się.-Niezły żart. Prawie się nabrałem...
-To nie jest żart?-zdenerwował się Jacek.-Czy ja wyglądam jakbym żartował?!
-Ale... co się stało? Co przeskrobałeś?
Pawlak bez słowa położył przed Adamem teczkę. Kobielak otworzył ją i zaczął po cichu czytać.
-...Jacek Nowak podejrzany o... gwałt i zabójstwo... Ale.. Jak to...
-Zamknij się już i mnie przeszukaj. Chcę to mieć już za sobą-wkurzył się.
Profos przystąpił do czynności. Po kilku minutach odprowadził Jacka do aresztu.
W tym samym czasie Ola siedziała w pokoju za biurkiem. Twarz miała skrytą w dłoniach. Płakała cichutko. Chwilę później do pomieszczenia wszedł Mikołaj, który dopiero co dowiedział się o zaistniałej sytuacji. Powoli podszedł do Aleksandry i usiadł obok niej.
-Ola...-zaczął-ja.. nie wiem co powiedzieć.
Kobieta odsunęła ręce. Miała mokre oczy.
-Ej... Wszystko się wyjaśni.
-Skąd wiesz? Skąd wiesz co tam się stało? Jak było naprawdę?
-Olka... Ty chyba nie wierzysz w to, że Jacek... że on to zrobił...
-Nie, ale... są przeciwko niemu dowody.
-Jakie dowody? To, że spotkał ją przed klubem? To ma być dowód?
W tym momencie do pokoju weszła Monika.
-Cześć. Jak się czujesz?
-A jak mam się czuć?
-No tak. Mamy nowe fakty w sprawie.
-Jakie?-zapytał zaciekawiony Mikołaj.
-Przyszły wyniki badań z laboratorium. Potwierdziło się, że pod paznokciami ofiary, był naskórek Jacka.
-To nie możliwe-wystraszyła się Ola.-On tego nie zrobił.
-Ja już nie wiem, co mam o tym myśleć-powiedziała Kownacka.-Idę jeszcze raz go przesłuchać. Chcesz być przy tym?-zwróciła się do Oli.
-Yyy.... tak. Chcę.
-No dobra.
Policjantki wyszły z gabinetu.

***
Na prośbę Alicji mamy dziś kolejne opowiadanie. Podobało się Wam?
Pozdrawiam

20 komentarzy:

  1. Proszę zròb żeby uwierzyli Jackowi przecież tota Ania go zadrapała błagam niech Jacek wyjdzie z aresztu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem. Zobaczymy.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Jak możesz no wiesz co.Super opowiadanie
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na next
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę mogę :)
      Dziękuję.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Niech się okaże, że przed klubem są kamery i wtedy się potwierdzi, że go przypadkiem podrapała, przecież nie może iść siedzieć no.
    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. opowiadanie super i trzyma w napięciu :)
    Pozdrawiam i czekam na następne :)
    Gabrysia

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej... Niedobra ty, wiesz co? Prezentów nie będzie! Renifery Św Mikołaja wszystko wiedzą. Węgiel ci wyślemy, mamy już adres. :)
    Jak ja mam pisać coś optymistycznego na bloga, jak wy takie rzeczy robicie? Okey, u mnie też będzie smutno, źle i nie fajnie. Zapraszam do siebie 24,wcześniej nic nie dam rady dodać.
    ~Ivory (kiedyś Sarna)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Czekam...
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Świetny rozdział. Czekam na next i życzę weny.
    U mnie dzisiaj wieczorem...może wcześniej...

    Misia

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne opowiadanie. Czekam na next :)
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne opowiadanie
    Pozdrawiam i życzę weny Ela

    OdpowiedzUsuń