-Co Ty robisz?-wystraszyła się Ola.
-Pomagam Ci robić ćwiczenia.
-Ale nie musisz mnie tak dotykać!
-Przepraszam, ja tylko...
-Co?
-Ładna jesteś.
-Słucham?
-Mówię, że jesteś...
-Czy Ty mnie podrywasz?
-Ja? Nie no skąd.
-Dobra, weź już przestań. Mam dość tych ćwiczeń na dzisiaj. Wyjdź.
-Jak to? A rehabilitacja?
-Wyjdź.
-No dobra. To widzimy się jutro.
Mężczyzna wyszedł z mieszkania. Ola zamknęła za nim drzwi na klucz. Koło 19 z pracy wrócił Jacek. Kobieta podała mu kolację i usiedli przy stole. Siedzieli w milczeniu. Blądyn zauważył, że jego żona jest smutna. Postanowił przerwać tą ciszę.
-Wszystko w porządku kochanie?
-Tak.
-Olcia, przecież widzę.
-Skoro widzisz, to po co pytasz?-zdenerwowała się.
-Słonko, co się stało?
-Jacek, na prawdę nic poważnego. Po prostu smutno mi było bez Ciebie.
Jacek wstał. Podszedł do policjantki i usiadł obok niej łapiąc ją za rękę.
-Może było Ci smutno, ale nie dlatego jesteś smutna teraz.
-Przestań. Nie wierzysz mi?
-Ola, normalnie, to Ty byś się cieszyła, że już wróciłem.
-Cieszę się, ale co z tego jak jutro znowu będę sama.
-No, taka praca.
-Weź wolne. Chociaż jeden dzień. Proszę.
-Ja bardzo chętnie Olu, ale to nie takie proste.
-Proszę, pogadam z ojcem na pewno da Ci wolne.
-To nie przejdzie. Znaczy przeszło by, ale nie jutro.
-Dlaczego?
-Bo mamy kontrolę. Potrzeba ludzi na komendzie, a wiesz jak u nas jest. Wszyscy w terenie.
Ola posmutniała jeszcze bardziej.
*W myślach Oli*
Nie chciałam mówić Jackowi o tym co się stało podczas rehabilitacji. Pewnie by się zmartwił. Chciałam tylko, żeby został ze mną. Szczerze, bałam się zostać sama z Dawidem. Przy Jacku czułabym się bezpieczniej.
*Narrator*
-Ej, nie smuć się. Postaram się wrócić wcześniej.
-Dziękuję-Ola uśmiechnęła się lekko.
Jacek przytulił ją mocno. Dokończyli jeść kolację, a potem poszli spać.
***
Mamy drugie dziś opowiadanie :) Podobało się Wam? Zaskoczeni takim obrotem sprawy?
Pozdrawiam
Nie mogą wziąść innego rechabilitanta?
OdpowiedzUsuńPiękne opowiadanie.
A.
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam i czekam na next u ciebie (mam nadzieję, że będzie jeszcze dziś).
Juz jest. Ciekawe czy ci się spodoba?
UsuńAlicja
No...widziałam i jestem w szoku... coś Ty zrobiła???
UsuńJa nic :)
OdpowiedzUsuńAlicja
Nic??? Ty to nazywasz "nic"??? Przecież Ty uśmierciłaś Olę i Jacka!!!
UsuńA owszem owszem
UsuńAlicja
Załamujesz mnie :(
UsuńSpokojnie ja też jestem załamana
UsuńA.
A ja przez Ciebie mam żałobę :(
UsuńPrzykro mi... :(
UsuńAlicja
Świetne opowiadanie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Magda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Przez to czytanie waszych komentarzy sama zapomnialam go dodac . Super to opowiadanie .
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam