Ola nie wiedziała co robić. Zastanawiała się nad swoim małżeństwem. Co teraz z nimi będzie? Czy Jacek ją zdradził? Czy może mówił prawdę?
Aleksandra wstała z kanapy. Podeszła do stołu. Nagle poczuła zawroty w głowie i zrobiło się jej niedobrze. Szybko pobiegła do łazienki, gdzie zwymiotowała.
W tym samym czasie Jacek szedł ciągle przed siebie nie zwracając na nic uwagi. Potrącał mijających ludzi. Szedł bardzo długo. W końcu znalazł się na małej, ciemnej uliczce. Oparł się o ścianę starego bloku. Po chwili osunął się na ziemię. Siedział na chodniku. Z oczu zaczęły mu wypływać łzy, które powoli toczyły się po jego bladych policzkach. Był zrozpaczony. Siedział na chodniku i płakał jak małe dziecko. Przechodnie patrzyli na niego ze zdziwieniem. Zastanawiali się co mu jest.
-Wszystko w porządku?-spytała nieznajoma kobieta.
Jacek podniósł głowę. Zobaczył nad sobą młodą kobietę. Miała czarne włosy do ramion.
-Nic nie jest w porządku-odparł jej.
-Co się stało? Może źle się czujesz?
-Jak mam się czuć dobrze skoro żona uważa mnie za zdrajcę. Dlaczego ona mi nie ufa? Dlaczego?
Kobieta usiadła obok Jacka.
-A Ty? Ufasz jej?
-Tak.
-Uwierzył byś we wszystko co Ci powie?
-Tak... chyba...
-No właśnie. Dlaczego ona posądza Cię o zdradę?
-Bo... Gdy weszła do mojego gabinetu i zobaczyła mnie z inną... ale to ona mnie pocałowała. Ja tego nie chciałem....
-Czyli jednak miała powód.
-No miała. Ale powinna mi uwierzyć.
-Posłuchaj mnie..... Jak w ogóle masz na imię?
-Jacek-blądyn podał jej rękę.
-Julia-przedstawiła się.
-Posłuchaj, masz rację, że żona powinna Ci uwierzyć, ale przede wszystkim powinna ufać samej sobie.
-To znaczy?
-Na własne oczy widziała Cię z inną kobietą. Widziała jak się z nią całujesz.
-To ona mnie pocałowała...
-To jest teraz nieważne. Ona tego nie wie. Ma prawo się wahać. Trudno jest decydować czy uwierzyć mężowi, czy samemu sobie. A Ty powinieneś teraz być przy niej.
-Próbowałem wyjaśnić wszystko Oli, ale wyszła z tego kłótnia.
-Więc spróbuj jeszcze raz.
Jacek uśmiechnął się.
-Dzięki. Dobrze znasz się na takich sprawach.
-No w końcu jestem psychologiem-podała aspirantowi swoją wizytówkę.-Polecam się na przyszłość.
-Dobra to ja pędzę do Oli. Cześć.
-Cześć.
Blądyn wstał i ruszył w kierunku domu. Po niecałych 30 minutach był już na miejscu.
***
Kolejne opowiadanie za nami :) Podobało się Wam? Co myślicie o Julii? Czy teraz Ola i Jacek się pogodzą?
Pozdrawiam
Pogodzą się ją w to wierzę :)
OdpowiedzUsuńMoże tak dzisiaj kolejny rozdział?
Ala ładnie prosi :)
Alicja
W sumie to też nad tym myślałam, więc dodam.
UsuńPozdrawiam
Uff a myślałam że się nie Zgodzisz... tez myślałam żeby dzisiaj dodać opowiadanko ale po rozmowie z koleżanką uznałam ze musze się uczyć na p.klasowa z Niemca i geografii kartkówkę z matmy i fizyki oraz sprawdzian z chemii :(
UsuńA.
A może jednak Ci się uda coś dodać ;)
UsuńOj nie sądzę.. no ale może może mi się uda. Napewno w sobotę nie będzie rozdziału :(
UsuńA.
Dlaczego?????
UsuńWyjeżdżam do Turku :)
UsuńA.
Co??? Gdzie Cię tam poniosło? Jak możesz tak nas zostawić??? :'(
UsuńTo tylko 2,5 godziny jazdy od poznania. Czy to moja wina ze babcie trzeba odwiedzić :( ???
UsuńAle tam chyba jest internet co???
UsuńU babci niestety nie ma :)
UsuńA.
No nie!!! To będzie chyba najgorsza sobota w moim życiu.
UsuńOj spokojnie ale za to w święta będą :)
UsuńA.
Chociaż tyle dobrego :)
UsuńOj nie przesadzaj ze aż tak lubisz moje opowiadanka
UsuńA.
No bo tak.
UsuńSuper :D Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam
Dawaj kolejny w którym się pogodzą
OdpowiedzUsuńPogodzą się???? Czy ja tak mówiłam???
UsuńOj z tobą nic nie wiadomo. Czy się pogodzą. No a może jednak. Nie znając twoje opowiadania się nie pogodzą jeszcze :(
UsuńAlicja
Też sądzę, że jeszcze za wcześnie :D
UsuńNo nie ja cie chyba uduszd. Jak za wcześnie?
UsuńAlicja
Po prostu za wcześnie. Chociaż... może bym wprowadziła nowy wątek...np. rozwód...
UsuńO nie nawet się nie wasz...
UsuńAlicja
Niby czemu???
UsuńTwoja psychika tez może ucierpieć. ..
UsuńAlicja
Pf już się boję ;)
UsuńOj takie to proste :) juz nawet mam pomysł jak to zrobić :D
UsuńJAK???
UsuńZobaczysz :) jak napiszesz :)
UsuńNie no nie będę taka w końcu nie s się musi dziać w opowiadaniach. Ale dlaczego akurat rozwód :(
Kiedy można się spodziewać kolejnego?
A.
Mam pewien pomysł. Powiem tylko, że te kłótnie zmierzają do czegoś...
UsuńDaj kolejny rozdział
OdpowiedzUsuńDam dam ;)
UsuńSuper opowiadanie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Magda
Dziękuję :p
UsuńPozdrawiam
Żabka nie denerwuj mnie niech oni się pogodzą przecież po to jest ten blog żeby byli razem i żeby były opisywane ich ,,przeżycia!!
OdpowiedzUsuńA co sądzisz o rozwodzie? Haha :D Dobry pomysł nie?
UsuńNo raczej fatalny
UsuńA.
A mi się wydaje świetny.
UsuńJuz wzięli ślub wiec nie psuj tego aż tak :( plose :'(
UsuńAlicja
Pożyjemy zobaczymy ;)
UsuńJa na początku obstawiałam ze Ola jest w ciąży te wymioty. Ale jak mówisz o rozwodzie to chyba mój pomysł nie wypali
UsuńAlicja
:) :( rozwód czy ciąża? śmiać się czy płakać? to zatrudne pytania na mój mały móżdżek.
UsuńTo na nie odpowiem
UsuńCiąża
Śmiać
Dziękuję :)
UsuńPrzez rozwód wszyscy znienawidza twojego bloga zobaczysz
OdpowiedzUsuńBędziesz dla mnie najgorszą blogerka jak zrobisz rozwód
OdpowiedzUsuńNie nerwowo. Jeszcze wszystko może się zdarzyć.
UsuńJuż masz u mnie wyrobiona opinie najgorszą ! Jak możesz ?! Rozwód zrobić!
OdpowiedzUsuńJeszcze nic nie zrobiłam.
UsuńA za niecałe 30 minut będzie już next ;)
Już odliczać minuty... 29 minut 28 minut
UsuńAlicja
Opowiadanie fajne co to Pani Psycholog sympatyczna , żeby tylko nie chciała Jacka pocieszać Pozdrawiam Ela .
OdpowiedzUsuńDziękuję. Co do Pani psycholog to zobaczymy :)
UsuńPozdrawiam
Mają się pogodzic, czekam na następne ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Paulina
Już jest.
UsuńPozdrawiam