czwartek, 17 grudnia 2015

51. Nieznajoma

Ola nie wiedziała co robić. Zastanawiała się nad swoim małżeństwem. Co teraz z nimi będzie? Czy Jacek ją zdradził? Czy może mówił prawdę?
Aleksandra wstała z kanapy. Podeszła do stołu. Nagle poczuła zawroty w głowie i zrobiło się jej niedobrze. Szybko pobiegła do łazienki, gdzie zwymiotowała.
W tym samym czasie Jacek szedł ciągle przed siebie nie zwracając na nic uwagi. Potrącał mijających ludzi. Szedł bardzo długo. W końcu znalazł się na małej, ciemnej uliczce. Oparł się o ścianę starego bloku. Po chwili osunął się na ziemię. Siedział na chodniku. Z oczu zaczęły mu wypływać łzy, które powoli toczyły się po jego bladych policzkach. Był zrozpaczony. Siedział na chodniku i płakał jak małe dziecko. Przechodnie patrzyli na niego ze zdziwieniem. Zastanawiali się co mu jest.
-Wszystko w porządku?-spytała nieznajoma kobieta.
Jacek podniósł głowę. Zobaczył nad sobą młodą kobietę. Miała czarne włosy do ramion.
-Nic nie jest w porządku-odparł jej.
-Co się stało? Może źle się czujesz?
-Jak mam się czuć dobrze skoro żona uważa mnie za zdrajcę. Dlaczego ona mi nie ufa? Dlaczego?
Kobieta usiadła obok Jacka.
-A Ty? Ufasz jej?
-Tak.
-Uwierzył byś we wszystko co Ci powie?
-Tak... chyba...
-No właśnie. Dlaczego ona posądza Cię o zdradę?
-Bo... Gdy weszła do  mojego gabinetu i zobaczyła mnie z inną... ale to ona mnie pocałowała. Ja tego nie chciałem....
-Czyli jednak miała powód.
-No miała. Ale powinna mi uwierzyć.
-Posłuchaj mnie..... Jak w ogóle masz na imię?
-Jacek-blądyn podał jej rękę.
-Julia-przedstawiła się.
-Posłuchaj, masz rację, że żona powinna Ci uwierzyć, ale przede wszystkim powinna ufać samej sobie.
-To znaczy?
-Na własne oczy widziała Cię z inną kobietą. Widziała jak się z nią całujesz.
-To ona mnie pocałowała...
-To jest teraz nieważne. Ona tego nie wie. Ma prawo się wahać. Trudno jest decydować czy uwierzyć mężowi, czy samemu sobie. A Ty powinieneś teraz być przy niej.
-Próbowałem wyjaśnić wszystko Oli, ale wyszła z tego kłótnia.
-Więc spróbuj jeszcze raz.
Jacek uśmiechnął się.
-Dzięki. Dobrze znasz się na takich sprawach.
-No w końcu jestem psychologiem-podała aspirantowi swoją wizytówkę.-Polecam się na przyszłość.
-Dobra to ja pędzę do Oli. Cześć.
-Cześć.
Blądyn wstał i ruszył w kierunku domu. Po niecałych 30 minutach był już na miejscu.

***
Kolejne opowiadanie za nami :) Podobało się Wam? Co myślicie o Julii? Czy teraz Ola i Jacek się pogodzą?
Pozdrawiam

56 komentarzy:

  1. Pogodzą się ją w to wierzę :)
    Może tak dzisiaj kolejny rozdział?
    Ala ładnie prosi :)
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to też nad tym myślałam, więc dodam.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Uff a myślałam że się nie Zgodzisz... tez myślałam żeby dzisiaj dodać opowiadanko ale po rozmowie z koleżanką uznałam ze musze się uczyć na p.klasowa z Niemca i geografii kartkówkę z matmy i fizyki oraz sprawdzian z chemii :(
      A.

      Usuń
    3. A może jednak Ci się uda coś dodać ;)

      Usuń
    4. Oj nie sądzę.. no ale może może mi się uda. Napewno w sobotę nie będzie rozdziału :(
      A.

      Usuń
    5. Dlaczego?????

      Usuń
    6. Co??? Gdzie Cię tam poniosło? Jak możesz tak nas zostawić??? :'(

      Usuń
    7. To tylko 2,5 godziny jazdy od poznania. Czy to moja wina ze babcie trzeba odwiedzić :( ???

      Usuń
    8. Ale tam chyba jest internet co???

      Usuń
    9. No nie!!! To będzie chyba najgorsza sobota w moim życiu.

      Usuń
    10. Oj spokojnie ale za to w święta będą :)
      A.

      Usuń
    11. Chociaż tyle dobrego :)

      Usuń
    12. Oj nie przesadzaj ze aż tak lubisz moje opowiadanka
      A.

      Usuń
    13. No bo tak.

      Usuń
  2. Super :D Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawaj kolejny w którym się pogodzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogodzą się???? Czy ja tak mówiłam???

      Usuń
    2. Oj z tobą nic nie wiadomo. Czy się pogodzą. No a może jednak. Nie znając twoje opowiadania się nie pogodzą jeszcze :(
      Alicja

      Usuń
    3. Też sądzę, że jeszcze za wcześnie :D

      Usuń
    4. No nie ja cie chyba uduszd. Jak za wcześnie?
      Alicja

      Usuń
    5. Po prostu za wcześnie. Chociaż... może bym wprowadziła nowy wątek...np. rozwód...

      Usuń
    6. O nie nawet się nie wasz...
      Alicja

      Usuń
    7. Niby czemu???

      Usuń
    8. Twoja psychika tez może ucierpieć. ..
      Alicja

      Usuń
    9. Pf już się boję ;)

      Usuń
    10. Oj takie to proste :) juz nawet mam pomysł jak to zrobić :D

      Usuń
    11. Zobaczysz :) jak napiszesz :)
      Nie no nie będę taka w końcu nie s się musi dziać w opowiadaniach. Ale dlaczego akurat rozwód :(
      Kiedy można się spodziewać kolejnego?
      A.

      Usuń
    12. Mam pewien pomysł. Powiem tylko, że te kłótnie zmierzają do czegoś...

      Usuń
  4. Super opowiadanie
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Żabka nie denerwuj mnie niech oni się pogodzą przecież po to jest ten blog żeby byli razem i żeby były opisywane ich ,,przeżycia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co sądzisz o rozwodzie? Haha :D Dobry pomysł nie?

      Usuń
    2. A mi się wydaje świetny.

      Usuń
    3. Juz wzięli ślub wiec nie psuj tego aż tak :( plose :'(
      Alicja

      Usuń
    4. Pożyjemy zobaczymy ;)

      Usuń
    5. Ja na początku obstawiałam ze Ola jest w ciąży te wymioty. Ale jak mówisz o rozwodzie to chyba mój pomysł nie wypali
      Alicja

      Usuń
    6. :) :( rozwód czy ciąża? śmiać się czy płakać? to zatrudne pytania na mój mały móżdżek.

      Usuń
    7. To na nie odpowiem
      Ciąża
      Śmiać

      Usuń
    8. Dziękuję :)

      Usuń
  6. Przez rozwód wszyscy znienawidza twojego bloga zobaczysz

    OdpowiedzUsuń
  7. Będziesz dla mnie najgorszą blogerka jak zrobisz rozwód

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nerwowo. Jeszcze wszystko może się zdarzyć.

      Usuń
  8. Już masz u mnie wyrobiona opinie najgorszą ! Jak możesz ?! Rozwód zrobić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nic nie zrobiłam.
      A za niecałe 30 minut będzie już next ;)

      Usuń
    2. Już odliczać minuty... 29 minut 28 minut
      Alicja

      Usuń
  9. Opowiadanie fajne co to Pani Psycholog sympatyczna , żeby tylko nie chciała Jacka pocieszać Pozdrawiam Ela .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Co do Pani psycholog to zobaczymy :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Mają się pogodzic, czekam na następne ;)
    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń