piątek, 18 grudnia 2015

53. "Co z nami będzie?"

"Co ja tutaj robię?"-zapytał sam siebie.
Wypuścił z rąk wizytówkę Julii, która upadła na ziemię. Jacek odwrócił się i ruszył w przeciwnym kierunku. Postanowił jednak przejść się po mieście. Spacerował po parku, rynku i różnych sklepach. Tak minęły mu dwie godziny. Potem stwierdził, że musi wrócić do domu. Nie miał bowiem gdzie iść. Nie zabrał ze sobą żadnych rzeczy ani pieniędzy. Powędrował więc powoli do domu.
W tym samym czasie
Ola ciągle źle się czuła. Co chwilę biegała do łazienki. Pomyślała, że chyba jednak musi wybrać się do lekarza. Nagle przyszedł jej do głowy jeszcze jeden pomysł. Postanowiła go zrealizować. W tym celu znowu udała się do łazienki. Musiała to sprawdzić, choć bała się wyniku. Co jeśli ona...? Jak sama sobie z tym poradzi?
Po długim spacerze, pół godziny później Jacek był już pod domem. Niepewnie przekręcił kluczyk w drzwiach i wszedł do środka. Już w przedpokoju usłyszał płacz. Poszedł do salonu. Na kanapie siedziała zapłakana Aleksandra. Cicho szlochała, mocno ściskając coś w ręku. Mężczyzna wolniutko podszedł do niej i usiadł obok.
-Olu...-szepnął.-Co się dzieje?
-Jacek...-mówiła przez łzy.-Co teraz? Co z nami będzie? Ja... ja nie chcę być sama. Ja się boję...
-Słonko, czego się boisz?
-Ja... jestem w ciąży...-roztrzęsioną, podała mu test, który trzymała.-Co teraz będzie?
-Oleńko, a co ma być? Nigdy bym Cię nie zostawił. Ani Ciebie ani naszej małej kruszynki-uśmiechnął się lekko.
-Jacek... przepraszam. Przepraszam, że Ci nie wierzyłam, i że tak na Ciebie naskoczyłam jak powiedziałeś mi o tej... Julii.
-Olcia, kochanie, to ja Ciebie przepraszam. Za wszystko, za te wszystkie kłótnie. Przepraszam. Olu, wybaczysz mi?
Ola uśmiechnęła się delikatnie, a z jej oka wypłynęła łza.
-Wybaczę, ale pod jednym warunkiem.
-Jakim?
-Że Ty wybaczysz mi.
Na twarzy Jacka pojawiła się radość. Odłożył na stolik test ciążowy i powoli ujął rękoma twarz żony. Opuszkami palców otarł jej łzy smutku zmieszane ze łzami radości. Patrzyli sobie w oczy i co sekunda zbliżali się do siebie o kilka milimetrów. Po chwili delikatnie dotykali się nosami, a parę sekund później usta Oli były przy ustach Jacka. Zaczęli się namiętnie całować.
Posterunkowa była już spokojna. Czuła się bezpiecznie przy swoim mężu. Mimo, że na początku bała się wyniku testu, to cieszyła się, że  zostanie matką, bo zawsze o tym marzyła. Bała się tylko tego, że będzie musiała wychowywać je bez Jacka. Ale teraz jest już dobrze. Znów ma przy sobie najcudowniejszego mężczyznę na świecie.

***
Za nami kolejne opowiadanie. Podobało Wam się?
Chciałam powiedzieć, że już jakiś czas temu zaplanowałam ciąże Oli. Chciałam ją wprowadzić w jakiś ciekawy sposób, dlatego wymyśliłam te kłótnie.
Cieszycie się, że Ola jest w ciąży i pogodziła się z Jackiem?
Pozdrawiam

23 komentarze:

  1. Baardzo się cieszę :D Sprytnie to sobie wymyśliłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Kiedy next u ciebie?
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. super nie długo bedzie u mnie czesc wiec zapraszam za jakas godzine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Czekam ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Mam nadzieje że, teraz nie zaśniesz :)

      Usuń
    3. Dziś piątek. Jutro mogę dłużej pospać :D

      Usuń
    4. Lubisz moje opowiadanie dłuższe czy krótsze ?

      Usuń
    5. Dłuższe :)

      Usuń
  3. Bardzo opowiadanie cudowne , pozdrawiam Ela .

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne:) Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja cie kiedyś udusze. Stracha mi napedzilas a tutaj ciąża. Ja z tobą juz nie mogę. Twoje opowiadania są boskie
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Chciałam tylko, żeby nie było za nudno :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Oj tak nie było nudno było aż za ciekawie :(
      Alicja.
      U mnie next

      Usuń
    3. To chyba dobrze :)
      Już zaglądam.

      Usuń
    4. A u cb kiedy kolejne opowiadanie?
      Może dzisiaj?
      Alicja

      Usuń
    5. Czesć kolejna cześć już dzisiaj i to są efekty za szybkiego przychodzenia do domu

      Usuń
  6. Jeej Ola i Jacek będą mieli dziecko i się pogodzili. Opowi boskie. Czekam na next i zapraszam do mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne opowiadanie
    Pozdrawiam i życzę weny
    Magda

    OdpowiedzUsuń