niedziela, 20 grudnia 2015

58. Opowieść Oli, zaproszenie

Kiedy Ola obudziła się, Jacka nie było obok. Wstała więc i poszła do kuchni. Tam zastała blądyna, który jadł śniadanie.
-Dzień dobry. Już nie śpisz?-spytał.
-Nie.
-Dopiero 10. Nie jesteś zmęczona?
-No troszkę jestem, ale już nie zasnę.
-To zrobię Ci kawy-uśmiechnął się.
-Okey.
-Ciężka służba?
-Taka normalna.
Jacek postawił przed żoną kubek.
-Coś się stało?
-No... nie.
-Ola. Widzę, że coś jest nie tak.
-Po prostu jestem zmęczona i tyle-posłała mu ciepły uśmiech.
-Dobra. Nie chcesz, to nie mów. Pamiętaj tylko, że zawsze możesz mi ufać.
-Wiem skarbie...
-To co? Powiesz mi?-zrobił smutną minkę.
-Hhh... Kiedy dziś rano wracałam, przed domem zatrzymał mnie... Dawid.
-Jak to? U nas przed domem?
-Tak. Chciałam zadzwonić na policję, ale wytrącił mi telefon z ręki. Potem... groził mi.
-Olu... Ale nic Ci nie zrobił?-spytał z przerażeniem.
-Nie. Wszystko jest w porządku.
-Mogłaś mnie obudzić.
-On zaraz poszedł, a Ty tak słodko spałeś...
Rozmawiali jeszcze przez chwilę. Potem Ola poszła się wykąpać. Dziś oboje mieli wolne. Około 12 poszli na zakupy. Po powrocie zrobili obiad i zjedli go.  Resztę dnia spędzili w domu.
Przed 20 ktoś zapukał do drzwi. Ola poszła otworzyć. W progu zobaczyła Krzyśka.
-Cześć Ola.
-Cześć. Wejdź-zaprosiła go do środka.
-Cześć Jacek-przywitał się wchodząc do salonu.
-Hej.
-Mam do Ciebie sprawę Jacku.
-Do mnie? Jaką?
-Wybieramy się z chłopakami w sobotę na imprezę. Może pójdziesz z nami jak nie masz żadnych planów.
-Mamy jakieś plany?-zwrócił się do Oli.
-No... Ja mam-uśmiechnęła się.-Umówiłam się wczoraj z Emilką.
-Aha... No to jasne.
-Będziesz?
-Będę.
-No to cześć-Krzysztof pożegnał się.
-Cześć-odpowiedzieli mu małżonkowie.
Zapała opuścił dom Nowaków. Ola i Jacek zjedli kolację i poszli do sypialni.

***
Mamy kolejne, trzecie dziś opowiadanie. Podobało się Wam?
Pozdrawiam

10 komentarzy:

  1. Non jasne ze podobało. Co za pytanie?
    Jest genialne :)
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Co to za pytanie? Oczywiście,że się podobało c:
    Dobrze,że Ola powiedziała o tym Jackowi.Znając naszą ''serialową'' posterunkową dusiłaby to wszystko w sobie,a potem byłby kłopoty.
    Zapraszam również do mnie,właśnie pojawiła się kolejna część.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Widziałam właśnie i Jest Super.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Zajebiste jest. Mała. ♥ ślicznie dziękuje za nie.
    Mała. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bardzo proszę :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Super opowiadanie
    Pozdrawiam i życzę weny
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Opowiadanie fajne jak zawsze
    Pozdrawiam i życzę weny Ela.

    OdpowiedzUsuń