środa, 16 grudnia 2015

50. Próba wyjaśnień, kłótnia

Biegł za nią przez kilka minut. Nagle potknęła się i upadła. Na szczęście nic się jej nie stało, bo po chwili wstała. Zatrzymała się przy drzewie przed komendą. Jacek szybko podszedł do niej.
- Wszystko w  porządku?-spytał, gdyż widział jej upadek.
-Nic nie jest w porządku.
Kobieta w oczach miała łzy.
-Olu, to nie tak...
-A jak? Przecież widziałam.
-Nie skarbie. To ona mnie pocałowała. Ja nie chciałem.
-Jasne...
Kobieta wsiadła do samochodu i pojechała, zostawiając Jacka. Mężczyzna postanowił wrócić do domu autobusem. Niecałą godzinę później był już na miejscu. Wszedł do środka. Ola siedziała w salonie. Płakała. Blondyn podszedł do niej i usiadł obok.
-Kochanie...-złapał ją lekko za rękę.
-Zostaw mnie.
Posterunkowa podniosła się z kanapy. Ustała przy oknie i wpatrywała się w widok za szybą. Jacek nie poddawał się. Ruszył za nią. Stanął za nią i delikatnie objął ją od tyłu. Tym razem kobieta nie odsunęła się. Stała nieruchomo. Tylko łzy nadal powoli spływały po jej policzkach.
-Hej, perełko. Spójrz na mnie, proszę.
Ola nie reagowała. Wzrok miała utkwiony w punkcie daleko przed sobą.
Jacek powoli obrócił policjantkę w swoją stronę.
-Ola, dlaczego mi nie wierzysz? Dlaczego?-pytał, a w jego głosie słychać było ogromną rozpacz.
Aleksandra wyrwała się z objąć męża.
-Jak ja mam Ci wierzyć. Na własne oczy widziałam jak się z nią całowałeś!
-To ona mnie pocałowała.
-I co jeszcze?!?!
-Olka, nie ufasz mi? Dlaczego?! Jestem twoim mężem. Myślałem, że masz do mnie zaufanie!
-Miałam! Ale właśnie je straciłam!! Ciekawe dlaczego?!?!!-krzyczała.
-Chcesz wiedzieć dlaczego?!?-Nowak był już u kresu wytrzymałości.-Bo sama sobie wymyślasz jakieś niestworzone historie!!! Nie wiesz jak naprawdę było!!!
-Co, teraz robisz ze mnie wariatkę?!!? Wiem co widziałam!
-Dobra skończ już! Mam Cię dość! Wychodzę.
-Jasne, jak zwykle. Najlepiej uciec od problemu.
Po tym zdaniu usłyszała mocne trzaśnięcie drzwiami. Usiadła na kanapę i schowała twarz w dłonie. Po chwili uniosła głowę. Łzy płynęły całym strumykiem. Miała rozmazany makijaż.

***
Za nami już 50-te opowiadanie. Podobało Wam się?
Pozdrawiam

26 komentarzy:

  1. Wcale.... myślałam że się pogodzą a tu takie coś :(
    Jak mogłaś?
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podobał Ci się :'(

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o pomysł jest świetny jeśli chodzi o treść ze się poklucili a nie pogodzili to jestem smutna. :(
      A.

      Usuń
    3. Ah bywa...

      Usuń
    4. Jej przeczytałam to jeszcze raz i to jest genialnie opowiadanie. Poprostu genialne. Ale strasznie smutne. Oj Olka będzie musiała wszystko przemyśleć...
      Alicja

      Usuń
    5. Ty jesteś dziwna. Raz czytasz i jest złe, a potem genialne ;)

      Usuń
    6. Wiem. Owszem jestem dziwna to mi wszyscy mówią. Ale jest w tym opowiadaniu coś dziwnego i coś genialnego...
      A.

      Usuń
    7. A co jest genialne?

      Usuń
    8. Pomysł z tym wyjściem Jacka z domu
      A.

      Usuń
    9. A co dziwne?

      Usuń
  2. Szkoda że Ola nie ufa Jackowi chyba muszą przemyśleć wszystko i zrozumieją że się kochają pozdrawiam Ela .Opowiadanie fajne

    OdpowiedzUsuń
  3. Osz ty przez Ciebie mam doła. Myślałam, że się pogodzą a tu takie coś. :( Czekam na next.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne opowiadanie
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Alicja nie jestes sama mnie tez nie moga czasem zrozumiec . A opowiadanie jest fajne smutne i jwdnoczesnie fanie i tak inne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. A ty nie myśl sobie że będzie cały czas tak cukierkowo :) U mnie w opowiadaniach

      Usuń
    3. A mogłoby być :D

      Usuń
  6. Mam nadzieję, że szybko się pogodzą
    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Zawiodłam się na tobie jak Ola i Jacek mogli się pokłucić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm normalnie. Nawet w najlepszych związkach się zdarza :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ale to nie był najlepszy związek tylko idealny idę na innego bloga bo nie mogę się pogodzić z tym że się pokłucili wroćcę jak sie pogodzą

    OdpowiedzUsuń