Równo o 19 Jacek wszedł do mieszkania. Zobaczył pięknie nakryty stół. W powietrzu unosił się piękny zapach pieczonego kurczaka. Jacek zdjął kurtkę i podszedł do stołu. Po chwili do kuchni weszła Ola.
-Dobry wieczór kochanie-powiedziała z uśmiechem na twarzy.
Zbliżyła się do Jacka. Zaczęli się całować. Potem usiedli i rozpoczęli jedzenie.
-Jak Ci minął dzień?-spytała.
-Trochę nudno tam bez Ciebie. Bardzo tęskniłem. A jak rehabilitacja?
-W porządku. Musiałam robić różne ćwiczenia, jak w szkole na gimnastyce. Ale obiecana kolacja jest.
-Jest. Dolać Ci wina?
-Poproszę.
Po zjedzeniu kolacji Jacek zabrał się za sprzątanie.
-Jacuś zostaw to już.
-Ty gotowałaś, ja sprzątam.
-To posprzatasz jutro. Chodź.
Ola podeszła do męża. Namiętnie go pocałowała, co on chętnie odwzajemnił, a potem zaczęła kierować ich do sypialni.
Następnego ranka
Dziś Jacek miał do pracy dopiero na 10. Jednak obudził się już o siódmej. Wstał po cichu, by nie obudzić żony. Udał się do kuchni. Posprzątał po wczorajszej kolacji i przygotował śniadanie. Po ósmej przyniósł je do sypialni. Postawił na szafce nocnej i usiadł na łóżku. Przysunął się do Oli i pocałował delikatnie w usta. Kobieta obudziła się. Razem zjedli śniadanie, a potem mężczyzna pojechał do pracy.
Dwa tygodnie później
Jest godzina trzynasta. Ola właśnie zaczyna rehabilitację.
-Jak się w ogóle czujesz?-zapytał Dawid.
-Dobrze. Z nogą jest co raz lepiej. Boli tylko, gdy zbyt długo stoję lub chodzę.
-No i dlatego powtarzam, że musisz odpoczywać.
-Wiem, ale ciągłe siedzenie mnie nudzi.
-Dobra. Zaczynamy.
Ola leżała na kalimacie. Mężczyzna przykucnął obok niej i uginał jej nogę. Po chwili jego ręce powoli zsuwały się na jej uda.
***
Kolejne opowiadanie za nami. Podobało się Wam? Co sądzicie o końcówce rozdziału?
Pozdrawiam
Ja przepraszam po tej czesci to na jakas terapie .czy chcesz za mojego psyhiatre ??? I wiesz co bym chciala jeszcze od ciebie jeszcze jedna czesc .
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz.
UsuńPozdrawiam
żabka
Czy ty chcesz odpowiadać za moją chorobę psychiczną? No ja odmawiam czego kolwiek. Ja bardzo proszę cie Żabko o dodanie kolejnego opowiadania dzisiaj.
OdpowiedzUsuńAlicja
Jaką chorobę psychiczną??? Co ja wam takiego zrobiłam? Co do kolejnego rozdziału, to... hmm...no dobra. Będzie wieczorem koło 20.
UsuńPozdrawiam
No to czekam. Mam nadzieje ze będzie lepszy niż ten z zakończeniem
UsuńA.
Ja tez bardzo prosze o kolejne opowiadanie i czy tez chcesz odpowiadac za moja psyhike . Tak jak wyzej napisalam teraz masz juz dwie osoby ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńZa jaką psychikę??? Przecież ja nic nie zrobiłam...jestem niewinna. Nie przyznaję się do winy :) Next będzie wieczorem.
UsuńPozdrawiam
Oj tam to ze się nie przyznajesz do winy niczego nie zmienia. Mamy dowody
UsuńAlicja
I tak się nie przyznam. Niczego mi nie udowodnicie :)
UsuńSpokojna głową juz ja o to zadbam abyś się przyznała :)
UsuńMam mnóstwo pomysłów
Alicja
No to dawaj. Wylej z siebie te pomysł. Ja i tak się nie przyznam :)
UsuńNie zapominaj ze także mam bloga :p
UsuńNie zapomniałam :) A może jednak dodasz dzisiaj opowiadanie? :D
UsuńHym mam nadzieje ze dam radę ale niestety komp mi szwankuje a chciała bym dodać coś dłuższego :)
UsuńA twoje kiedy?
A.
Już jest ;)
UsuńSuper opowiadanie (jak zawsze)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Magda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam