środa, 2 grudnia 2015

27. Odwiedziny w szpitalu

Około siedemnastej Ola obudziła się. Na początku nie wiedziała co się stało, lecz szybko sobie przypomniała. 20 minut później do sali weszła Agata i Tomek.
-Dobry wieczór-przywitała się Piotrowska.
-Dobry wieczór-Ola uśmiechnęła się.
Jacek przedstawił Wysockiej Agatę i jej syna.
-Ile masz lat?-zapytała Ola chłopca.
-Sześć-odpowiedział.
-Bardzo przepraszam za tą sytuację-powiedziała kobieta-gdybym go bardziej pilnowała, to by do tego nie doszło.
Jacek trzymał dziewczynę mocno za rękę.
-Na szczęście nic poważnego się nie stało-powiedziała Ola patrząc na ukochanego.
-Aż się boję pomyśleć co by było gdyby pan nie zdążył wyhamować.
-Lepiej o tym nie myśleć-oznajmił Jacek.
Rozniawiali i śmiali się przez około pół godziny. Potem goście wyszli z sali.
-Fajny ten mały.
-Fajny, ale przez niego mogłem Cię stracić.
-Nie mów tak. To nie jego wina. Jest mały.
-Kocham Cię perełko.
-Ja też Cię kocham Jacuś. Wszystko będzie dobrze.
Mężczyzna uśmiechnął się lekko. Ola ścisnęła jego dłoń.

***
Za nami kolejne opowiadanie. Jak Wam się podobało? Kolejne opowiadanie będzie po 20.
Dziękuję za ponad 6000 wyświetleń.
Pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. Całkiem fajne opowiadanko :)
    Gratuluję tylu wyświetleń
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Super opowiadanie, gratulacje (należało Ci się) ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiadanie super
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń