środa, 16 grudnia 2015

49. Zdrada?

Następnego dnia Ola i Jacek rozpoczęli pracę od odprawy. Potem każdy udał się do swoich obowiązków. Około 10 Jacka odwiedziła Kinga.
-Cześć Jacuś-przywitała się.
-Cześć, co Cię do mnie sprowadza?
-No w sumie to nic konkretnego. Tak tylko przyszłam zajrzeć co robisz. Nie znam tu za wielu osób.
-Narazie nie znasz, ale niedługo poznasz-Jacek uśmiechnął się przyjacielsko.
-Mam taką nadzieję.
Jeszcze przez chwilę tak rozmawiali i śmiali się przy tym, gdy nagle do pokoju weszła Ola i Mikołaj. Posterunkowa była zaskoczona jak Jacek dobrze dogaduje się z nową koleżanką.
-Cześć. Masz już dla nas kartotekę zatrzymanego?-zapytał Mikołaj.
-Jasne-dyżurny schylił się do szafki biurka.
-No to ja już lecę. Cześć-pożegnała się Kinga.
Kobieta wyszła. Jacek wyjął teczkę i podał Mikołajowi.
-Tam macie wszystko.
-Okey. Dzięki. To idziemy go przesłuchać.
-Powodzenia-opowiedział Nowak.
-Cześć-Ola i dowódca jej patrolu pożegnali się z dyżurnym, po czym opuścili pokój.
Dzień powoli się kończył. Zbliżała się 18. Aleksandra była już po służbie. Postanowiła się przebrać, a potem pójść do swojego męża.
W pokoju dyżurnego
Jacek stał przy swoim biurku i układał papiery. W pewnym momencie weszła Kinga. Była już w stroju cywilnym.
-Hej. Koniec już?
-Tak, tylko trzeba tu trochę posprzątać. A Ty?
-No, ja już skończyłam. Ale mam do Ciebie sprawę.
-Jaką?
-Chodzi o to, że mam drobne problemy z wypełnieniem papierów i nie umiem sobie z tym poradzić. To co, pomożesz?
-Jasne.
Policjantka otworzyła teczkę z dokumentami, które pokazała aspirantowi. Ten zaś tłumaczył jej o co w tym chodzi. Ona jednak nie słuchała. Wiedziała, że za chwilę wejdzie tu Ola. Musiała zacząć działać. Stała blisko Jacka, więc nie było aż tak trudno. Uśmiechała się do niego, patrzyła w jego oczy... I nagle namiętnie pocałowała go. Mężczyzna szybko odsunął się, lecz wtedy w drzwiach zobaczył żonę. Posterunkowa była zaskoczona. Po kilku sekundach miała łzy w oczach.
-Ola...-powiedział.
Kobieta szybko ruszyła do wyjścia. Jacek pobiegł za nią.
-Ola!!!!!-krzyczał, lecz ona nie zatrzymywała się.

***
No i mamy kolejne opowiadanie. Podobało Wam się?
Pozdrawiam

17 komentarzy:

  1. Jaka szmata z tej Kingi. Opowi cudowne. zekam na next i zapraszam do mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co ta Kinga sobie myśli , szmata jedna , opowiadanie wspaniałe pozdrawiam Ela .

    OdpowiedzUsuń
  3. Co ty sobie myślisz możesz tak po prostu grać na moich nerwach :( ???
    Opowiadanie super. Może tak dzisiaj drugie opowiadano z okazji wczorajszego pobicia 100 kom?
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      No w sumie to się Wam należy, więc koło 20 dodam ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ależ proszę ;)

      Usuń
    3. Ja sie ciebie pytam to ja ci pogodzilam jacka i ole a ty z jakas zdrada kombinujesz .oj nie ladnie .Wredna malpa z tej kingi

      Usuń
    4. Już myślałam, że ja wredna małpa :)

      Usuń
  4. Super opowiadanie idiotka z tej Kingi
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy next ? Juz nie mogę wytrzymać :)
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz.... cierpliwości.

      Usuń
    2. To bardzo trudne... Pisze rozprawke z Niemca i co chwilkę wchodzę na twojego bloga :)

      Usuń
    3. No to już dodaję :)

      Usuń
  6. No nie wierzę no... ale idiotka...
    czekam na następne
    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń