Następnego dnia Ola i Jacek rozpoczęli pracę od odprawy. Potem każdy udał się do swoich obowiązków. Około 10 Jacka odwiedziła Kinga.
-Cześć Jacuś-przywitała się.
-Cześć, co Cię do mnie sprowadza?
-No w sumie to nic konkretnego. Tak tylko przyszłam zajrzeć co robisz. Nie znam tu za wielu osób.
-Narazie nie znasz, ale niedługo poznasz-Jacek uśmiechnął się przyjacielsko.
-Mam taką nadzieję.
Jeszcze przez chwilę tak rozmawiali i śmiali się przy tym, gdy nagle do pokoju weszła Ola i Mikołaj. Posterunkowa była zaskoczona jak Jacek dobrze dogaduje się z nową koleżanką.
-Cześć. Masz już dla nas kartotekę zatrzymanego?-zapytał Mikołaj.
-Jasne-dyżurny schylił się do szafki biurka.
-No to ja już lecę. Cześć-pożegnała się Kinga.
Kobieta wyszła. Jacek wyjął teczkę i podał Mikołajowi.
-Tam macie wszystko.
-Okey. Dzięki. To idziemy go przesłuchać.
-Powodzenia-opowiedział Nowak.
-Cześć-Ola i dowódca jej patrolu pożegnali się z dyżurnym, po czym opuścili pokój.
Dzień powoli się kończył. Zbliżała się 18. Aleksandra była już po służbie. Postanowiła się przebrać, a potem pójść do swojego męża.
W pokoju dyżurnego
Jacek stał przy swoim biurku i układał papiery. W pewnym momencie weszła Kinga. Była już w stroju cywilnym.
-Hej. Koniec już?
-Tak, tylko trzeba tu trochę posprzątać. A Ty?
-No, ja już skończyłam. Ale mam do Ciebie sprawę.
-Jaką?
-Chodzi o to, że mam drobne problemy z wypełnieniem papierów i nie umiem sobie z tym poradzić. To co, pomożesz?
-Jasne.
Policjantka otworzyła teczkę z dokumentami, które pokazała aspirantowi. Ten zaś tłumaczył jej o co w tym chodzi. Ona jednak nie słuchała. Wiedziała, że za chwilę wejdzie tu Ola. Musiała zacząć działać. Stała blisko Jacka, więc nie było aż tak trudno. Uśmiechała się do niego, patrzyła w jego oczy... I nagle namiętnie pocałowała go. Mężczyzna szybko odsunął się, lecz wtedy w drzwiach zobaczył żonę. Posterunkowa była zaskoczona. Po kilku sekundach miała łzy w oczach.
-Ola...-powiedział.
Kobieta szybko ruszyła do wyjścia. Jacek pobiegł za nią.
-Ola!!!!!-krzyczał, lecz ona nie zatrzymywała się.
***
No i mamy kolejne opowiadanie. Podobało Wam się?
Pozdrawiam
Jaka szmata z tej Kingi. Opowi cudowne. zekam na next i zapraszam do mnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
Gosia.
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Co ta Kinga sobie myśli , szmata jedna , opowiadanie wspaniałe pozdrawiam Ela .
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam
Co ty sobie myślisz możesz tak po prostu grać na moich nerwach :( ???
OdpowiedzUsuńOpowiadanie super. Może tak dzisiaj drugie opowiadano z okazji wczorajszego pobicia 100 kom?
Alicja
Dziękuję.
UsuńNo w sumie to się Wam należy, więc koło 20 dodam ;)
Pozdrawiam
Dziękuję
UsuńAlicja
Ależ proszę ;)
UsuńJa sie ciebie pytam to ja ci pogodzilam jacka i ole a ty z jakas zdrada kombinujesz .oj nie ladnie .Wredna malpa z tej kingi
UsuńJuż myślałam, że ja wredna małpa :)
UsuńSuper opowiadanie idiotka z tej Kingi
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Magda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Kiedy next ? Juz nie mogę wytrzymać :)
OdpowiedzUsuńAlicja
Zaraz.... cierpliwości.
UsuńTo bardzo trudne... Pisze rozprawke z Niemca i co chwilkę wchodzę na twojego bloga :)
UsuńNo to już dodaję :)
UsuńNo nie wierzę no... ale idiotka...
OdpowiedzUsuńczekam na następne
Pozdrawiam
Paulina