Kilkanaście minut później byli już na komendzie. Weszli do pokoju przesłuchań. Zajęli miejsca przy biurku. Jacek dziwnie się czuł, siedząc po drugiej stronie niż zawsze. Był nieco zdenerwowany, ponieważ kompletnie nie wiedział po co tu jest.
Z zamyślenia wyrwał go głos Moniki.
-No dobra zaczynamy przesłuchanie.
-Ale jakie przesłuchanie? O co tu chodzi?-dopytywał.
-Spójrz na...
Nie dokończyła, bo do pokoju wkroczyła Ola.
-Co się dzieje?-spytała zdenerwowana.
-Ola, mamy przesłuchanie-oznajmiła sierżant sztabowa.
-To ja chcę być przy tym.
-Jak to?
-Normalnie. Chcę wiedzieć o co tu chodzi.
-Ale...
-O co Ci chodzi Monika? Jak Ola chce, to niech zostanie-wtrącił się Nowak.
-Hhh, no dobra. Jak chcesz... Więc spójrz na to zdjęcie.
Wyjęła z szuflady zdjęcie.
-Rozpoznajesz tą kobietę?
-Yyy... Tak. Poznałem ją wczoraj przypadkiem. Chyba.... Ania...
-Dokładnie. Anna Górska.
-Nie wiem. Może i Górska, ale co z nią? Czemu o nią pytasz?
-Ona nie żyje.
-Jak to?
-Dzisiaj nad ranem została zgwałcona, a potem uduszona.
Jacek był w szoku. Nie wiedział co ma powiedzieć.
-A teraz tak. Powiedz nam, co robiłeś dziś między trzecią a czwartą rano?
-Zaraz zaraz. Wy chyba nie podejrzewacie, że to ja... nie...
-No właśnie... nie, ale mamy dowody.
-Co Ty mówisz? Jakie dowody?-Jacek zaczął się jeszcze bardziej denerwować.
-Ja... nie mogę dłużej tego słuchać-wtrąciła się Ola.
Kobieta wstała z krzesła i wyszła z pokoju.
-Ola!!!-krzyknął za nią Jacek.
Nowak wstał z krzesła i ruszył do wyjścia. Chciał porozmawiać z żoną i wyjaśnić jej to jakoś. Jednak Kownacka zatrzymała go.
-Nie możesz wyjść w trakcie przesłuchania.
-Ja nic nie zrobiłem.
-Opowiedz co się wczoraj stało.
-Byłem z chłopakami na imprezie. Około trzeciej postanowiłem wrócić do domu. Podszedłem do Krzyśka i powiedziałem mu, że wracam...
-Jak to? To Krzysiek też tam był?
-Yhy. Jak wyszedłem z tego klubu, to wpadła na mnie ta dziewczyna. Pogadaliśmy trochę, a potem poszedłem do domu. Wróciłem jeszcze przed czwartą.
-Przed czwartą. Ktoś może to potwierdzić?
-Nie wiem. Jak przyszedłem to Ola spała.
-Czyli co? Alibi na tą godzinę nie masz?
-No... nie, ale...
-Jesteś zatrzymany.
-Monika. To nie ja... uwierz mi...
-Przykro mi...
-Co mam zrobić, żebyś mi uwierzyła?
-Ale Jacek... ja Ci wierzę, tylko... są przeciwko tobie dowody.
Jacek już nic nie odpowiedział. Razem z Pawlakiem wyszli z pokoju.
***
Kolejne opowiadanie za nami. Podobało się Wam? Spodziewaliście się śmierci Ani?
Pozdrawiam
Udusze udusze udusze :)
OdpowiedzUsuńNo jak mogaś mi to zrobić?
Jutro mam premierę a ty mi takie coś walisz
Alicja
p.s obrażam się
Oj no weź... nie obrażaj się :(
UsuńJa żądam jeszcze jednego opowiadania.
UsuńYyy wiesz chyba jednak nie będę się obrażać
Ale żądam opowiadania jeszcze dziś
A.
Serio??? Ale uprzedzam, że następne wcale nie będzie weselsze :)
UsuńTo co zaryzykuję :(
UsuńA.
Serio???
UsuńOwszem. Im mniej dni tym lepiej
UsuńA.
Ja Cię zastrzelę tak zawsze chciałam być snajperką. Spodziewałam się czegoś innego a tu takie coś. Czekam na next i zapraszam do mnie.
OdpowiedzUsuńMała. ♥
Dziękuję za komentarz. A kiedy nect i cb?
UsuńPozdrawiam
Już jest.
UsuńMała. ♥
Widziałam juz :) jest super.
UsuńFajne opowiadanie. Ciekawe jakie dowody mają...
OdpowiedzUsuńCzekam na next. Życzę weny, pozdro.
Zapraszam do mnie...jest już next.
Misia
Dziękuję. Już wchodzę.
UsuńPozdrawiam
No i sobie nagrzebalas
OdpowiedzUsuńAh dziękuję za tak "miły" komentarz :)
UsuńPozdrawiam
Proszę zrobisz żeby Jacek nie był winny?
OdpowiedzUsuńPrzecież on by tego nie zrobił błagam!
A co myślisz, że by zrobił?
UsuńNie mogę uwierzyć co czytam , szkoda ze ktoś zabił Anię , na Jacka mają jego DNA pod paznokciami dlatego jest zatrzymany . Pozdrawiam i życzę weny Ela. Kiedy next ?
OdpowiedzUsuńDziękuję za komentarz.
UsuńNect już za chwilę.
Pozdrawiam