poniedziałek, 21 grudnia 2015

60. Oskarżony

Kilkanaście minut później byli już na komendzie. Weszli do pokoju przesłuchań. Zajęli miejsca przy biurku. Jacek dziwnie się czuł, siedząc po drugiej stronie niż zawsze. Był nieco zdenerwowany, ponieważ kompletnie nie wiedział po co tu jest.
Z zamyślenia wyrwał go głos Moniki.
-No dobra zaczynamy przesłuchanie.
-Ale jakie przesłuchanie? O co tu chodzi?-dopytywał.
-Spójrz na...
Nie dokończyła, bo do pokoju wkroczyła Ola.
-Co się dzieje?-spytała zdenerwowana.
-Ola, mamy przesłuchanie-oznajmiła sierżant sztabowa.
-To ja chcę być przy tym.
-Jak to?
-Normalnie. Chcę wiedzieć o co tu chodzi.
-Ale...
-O co Ci chodzi Monika? Jak Ola chce, to niech zostanie-wtrącił się Nowak.
-Hhh, no dobra. Jak chcesz... Więc spójrz na to zdjęcie.
Wyjęła z szuflady zdjęcie.
-Rozpoznajesz tą kobietę?
-Yyy... Tak. Poznałem ją wczoraj przypadkiem. Chyba.... Ania...
-Dokładnie. Anna Górska.
-Nie wiem. Może i Górska, ale co z nią? Czemu o nią pytasz?
-Ona nie żyje.
-Jak to?
-Dzisiaj nad ranem została zgwałcona, a potem uduszona.
Jacek był w szoku. Nie wiedział co ma powiedzieć.
-A teraz tak. Powiedz nam, co robiłeś dziś między trzecią a czwartą rano?
-Zaraz zaraz. Wy chyba nie podejrzewacie, że to ja... nie...
-No właśnie... nie, ale mamy dowody.
-Co Ty mówisz? Jakie dowody?-Jacek zaczął się jeszcze bardziej denerwować.
-Ja... nie mogę dłużej tego słuchać-wtrąciła się Ola.
Kobieta wstała z krzesła i wyszła z pokoju.
-Ola!!!-krzyknął za nią Jacek.
Nowak wstał z krzesła i ruszył do wyjścia. Chciał porozmawiać z żoną i wyjaśnić jej to jakoś. Jednak Kownacka zatrzymała go.
-Nie możesz wyjść w trakcie przesłuchania.
-Ja nic nie zrobiłem.
-Opowiedz co się wczoraj stało.
-Byłem z chłopakami na imprezie. Około trzeciej postanowiłem wrócić do domu. Podszedłem do Krzyśka i powiedziałem mu, że wracam...
-Jak to? To Krzysiek też tam był?
-Yhy. Jak wyszedłem z tego klubu, to wpadła na mnie ta dziewczyna. Pogadaliśmy trochę, a potem poszedłem do domu. Wróciłem jeszcze przed czwartą.
-Przed czwartą. Ktoś może to potwierdzić?
-Nie wiem. Jak przyszedłem to Ola spała.
-Czyli co? Alibi na tą godzinę nie masz?
-No... nie, ale...
-Jesteś zatrzymany.
-Monika. To nie ja... uwierz mi...
-Przykro mi...
-Co mam zrobić, żebyś mi uwierzyła?
-Ale Jacek... ja Ci wierzę, tylko... są przeciwko tobie dowody.
Jacek już nic nie odpowiedział. Razem z Pawlakiem wyszli z pokoju.

***
Kolejne opowiadanie za nami. Podobało się Wam? Spodziewaliście się śmierci Ani?
Pozdrawiam

19 komentarzy:

  1. Udusze udusze udusze :)
    No jak mogaś mi to zrobić?
    Jutro mam premierę a ty mi takie coś walisz
    Alicja
    p.s obrażam się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no weź... nie obrażaj się :(

      Usuń
    2. Ja żądam jeszcze jednego opowiadania.
      Yyy wiesz chyba jednak nie będę się obrażać
      Ale żądam opowiadania jeszcze dziś
      A.

      Usuń
    3. Serio??? Ale uprzedzam, że następne wcale nie będzie weselsze :)

      Usuń
    4. Owszem. Im mniej dni tym lepiej
      A.

      Usuń
  2. Ja Cię zastrzelę tak zawsze chciałam być snajperką. Spodziewałam się czegoś innego a tu takie coś. Czekam na next i zapraszam do mnie.
    Mała. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. A kiedy nect i cb?
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Widziałam juz :) jest super.

      Usuń
  3. Fajne opowiadanie. Ciekawe jakie dowody mają...
    Czekam na next. Życzę weny, pozdro.
    Zapraszam do mnie...jest już next.

    Misia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Już wchodzę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ah dziękuję za tak "miły" komentarz :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Proszę zrobisz żeby Jacek nie był winny?
    Przecież on by tego nie zrobił błagam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę uwierzyć co czytam , szkoda ze ktoś zabił Anię , na Jacka mają jego DNA pod paznokciami dlatego jest zatrzymany . Pozdrawiam i życzę weny Ela. Kiedy next ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Nect już za chwilę.
      Pozdrawiam

      Usuń