Po przesłuchaniu Jacka, Ola udała się do domu. Musiała sobie wszystko na spokojnie przemyśleć.
*W myślach Oli*
Wróciłam do domu. Byłam załamana całą tą sytuacją. Nie wiedziałam, co mam o tym wszystkim myśleć. Czy Jacek naprawdę to zrobił? Czy zgwałcił i zabił tą dziewczynę?... Nie, nie, nie. To niemożliwe. Nie wierzę w to. Znam mojego męża. On nikogo by nie skrzywdził. Jak ja w ogóle mogłam tak pomyśleć? Muszę mu ufać i wierzyć w to co mówi. On mnie teraz potrzebuje. Muszę być przy nim. Muszę mu pomóc. Zrobię wszystko, żeby oczyścić go z zarzutów. Za kilka miesięcy urodzi nam się dziecko. Ono musi mieć pełną rodzinę. Chcę, żeby Jacek chodził ze mną na badania do ginekologa. Chcę, żeby był przy porodzie. On musi być tu z nami. Jest nam potrzebny. To on był zawsze przy mnie w tych trudnych momentach. Ja go potrzebuję... Ale teraz to on potrzebuje mnie. Kocham Cię Jacek. Zrobię dla Ciebie wszystko. Nie zostawię Cię...
*Narrator*
Po długich rozmyślaniach Ola położyła się spać. Była bardzo zmęczona, więc szybko zasnęła.
Następnego ranka obudziła się o 6.45. Zjadła śniadanie i wykąpała się. Dwadzieścia po siódmej wyszła do pracy. Pół godziny później była już na miejscu. Udała się do ojca, by porozmawiać z nim o Jacku. Weszła do jego gabinetu.
-Cześć tato...-zaczęła.-Muszę z Tobą porozmawiać.
-Cześć. O co chodzi?
-No.. O Jacka.
-Ola, co ja mam zrobić?
-Tato... on tego nie zrobił. Jestem pewna. To nie Jacek.
-Pewnie, że nie. Tylko kto?
-Nie wiem, ale musimy mu pomóc. On nie może trafić do więzienia... tato...proszę...
-Córcia... przecież nie mogę tak po prostu go wypuścić i udawać, że nic się nie stało. Tu chodzi o zabójstwo.
-Tak wiem. Ale... muszą być jakieś dowody na jego niewinność. Pomóż mi je znaleźć... W dodatku rodzice Jacka dzwonili. Ciągle o niego wypytują. Co ja mam im powiedzieć?
-Dobrze Olu. Zrobię wszystko, żeby Jacek był wolny i żebyście byli szczęśliwi.
-Dziękuję.. jesteś najlepszym tatą na świecie.
Po tej rozmowie Aleksandra opuściła pokój.
***
Mamy kolejne dziś opowiadanie. Podobało się Wam? Cieszcie się, że Ola uwierzyła w niewinność Jacka? Myślicie, że uda się znaleźć jakieś dowody korzystne dla Nowaka?
Pozdrawiam
Świetne! Czekam na next! Pozdro i weny życzę...
OdpowiedzUsuńCzytam na bieżąco :-D
Misia
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Super rozdział cieszę się że Ola uwierzyła w niewinność Jacka mam nadzieję że znajdą jakieś dowody świadczące o jego niewinności
OdpowiedzUsuńMagda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Super
OdpowiedzUsuńDzięki.
UsuńPozdrawiam
Uda jej się na 100%. Zrobi wszystko by mu pomóc :)
OdpowiedzUsuńAlicja
Dziękuję za komentarz.
UsuńPozdrawiam
Świetne :)
OdpowiedzUsuńCzekam na next :3 <3
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Opowiadanie cudowne bardzo bardzo podobało mi się twoje opowiadanie serdecznie Pozdrawiam i życzę weny Ela. Wesołych świąt .
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam
No to teraz muszą znaleźć dowody na niewinność Jacka, inaczej być nie może ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny
Paulina
Dziękuję za komentarz.
UsuńPozdrawiam
Uda się znaleźć dowody przed klubem będzie kamera i nagra jak Ania drapneła Jacka a on jej pomógł jak prawie sie przewróciła
UsuńGdybyś tak zrobła to był by to cudowny świąteczny prezent dla mnie
Wesołych świąt !
Dziękuję za komentarz.
UsuńWesołych świąt.
Pozdrawiam
Świetne opowiadanko!Cieszę się,ze Ola tak wierzy w Jacka c:
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny,
Wesołych świąt!
Dziękuję.
UsuńWesołych świąt.
Pozdrawiam