niedziela, 20 grudnia 2015

57. Poszukiwanie sprawcy

Nowakowie wyszli z komendy i pojechali do swojego domu. Pół godziny później byli już na miejscu. Zrobili sobie kolację. Po zjedzeniu posiłku wykąpali się i usiedli na kanapie w salonie. Włączyli telewizor, ale nie było żadnych ciekawych filmów. Około 22 położyli się spać.
Następnego ranka
Ola obudziła się o 9.30. Miała dziś nocną zmianę. Jacka nie było już w domu. Udała się do kuchni. Tam zastała pyszne śniadanie, zrobione przez jej męża. Aleksandra posiliła się i wyszła na zakupy. Cały dzień spędziła na mieście. W domu była dopiero o 15. Godzinę później wrócił Jacek.
-Cześć kochanie-przywitał się wchodząc do środka.
-Hej, myj ręce. Obiad już gotowy.
Po chwili siedzieli już przy stole.
-Jak Ci minął dzień?-zapytał aspirant.
-No... tak normalnie. A u Ciebie jak tam? Wiadomo już coś w sprawie Dawida?
-Niestety nie. Przepadł jak kamień w wodę. Sprawdziliśmy numer z ogłoszenia internetowego, ale nie jest już aktywny.
-Można się było tego spodziewać.
-O której masz służbę?
-Od 20 do 4.
-I co gotowa? Wyspałaś się?
-Jasne. Gotowa i wyspana-Ola uśmiechnęła się.
Rozmawiali tak jeszcze długo. Wpół do ósmej posterunkowa wyszła do pracy. Noc nie była spokojna. Co chwilę mieli jakieś wezwanie o zakłócaniu ciszy. Mimo to czas szybko im zleciał.
Po skończonej pracy Aleksandra opuściła komendę. Na dworze było jeszcze ciemno. Policjantka podjechała samochodem pod dom. Wysiadła z auta. Światła w domu były pogaszone, więc Jacek już spał. Ola zamknęła samochód na klucz. W tym momecie poczuła za sobą czyjś oddech.
-Witaj Olu-usłyszała czyjś głos.
-Co Ty tu robisz?-przestraszyła się.
-Chciałem Cię ostrzec-Dawid uśmiechnął się.
-Ty mnie? Znowu dobierałeś się do kolejnej dziewczyny.
-Co jesteś zazdrosna?-wybuchnął śmiechem.
-Dzwonię na policję.
Ola wyjęła telefon i wybrała numer. Jednak mężczyzna szybkim ruchem wytrącił kobiecie komórkę z rąk.
-Posłuchaj mnie. Jak tylko spróbujesz na mnie donieść, to pożałujesz.
-Niby co mi zrobisz?
-Nie no. Jak chcesz wiedzieć to proszę bardzo. Tylko żebyś potem nie żałowała.
Brunet odszedł. Aleksandra była w szoku. Poszła do domu. Nie wiedziała co ma o tym wszystkim myśleć. Weszła do sypialni. Kiedy zobaczyła śpiącego Jacka, zrobiło jej się ciepło w środku. Zmęczona po ciężkiej nocy, położyła się obok męża, a po chwili zasnęła.

***
Mamy kolejny rozdział. Podobał się Wam? Co sądzicie o tej wizycie? Co z tym zrobi Ola?
Pozdrawiam

16 komentarzy:

  1. Jeśli Mała. ♥ ładnie poprosi dodasz jeszcze dziś opowiadanko?? Proszę. Mała. ♥ ładnie prosi.
    Mała. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem. Chyba nie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. A jak dodam jeszcze opowiadanko to ty też dodasz??
      Mała. ♥

      Usuń
    3. No może...

      Usuń
    4. Jak Ty dodasz pierwsza to i ja dodam na pewno ;)

      Usuń
    5. Oki to ja jakoś o 17:30 dodam.
      Mała. ♥

      Usuń
  2. O nie ja teraz ciebie mam ochotę udusić.
    Alicja ładnie prosi dodaj jeszcze jedno opowiadanie dzisiaj.
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dodam, a może nie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja tez chce bardzo od ciebie kolejna czesc

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie proszę,dodaj coś jeszcze dzisiaj :)
    Świetnie piszesz,nie mogę się doczekać kolejnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Next będzie koło 20. Zapraszam.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Super rozdział
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Opowiadanie fajne jak zawsze ,już nie mogę się doczekać next Pozdrawiam i życzę weny Ela.

    OdpowiedzUsuń