sobota, 12 grudnia 2015

45. Ratunek przed gwałtem

Jacek skończył dziś służbę wcześniej niż zwykle. Udał się do mieszkania. Gdy wszedł do środka usłyszał dziwne odgłosy dochodzące z sypialni. Zaniepokojony postanowił to sprawdzić. Szybko ruszył w kierunku pokoju. Otworzył drzw i ujrzał rehabilitanta leżącego na Oli.  Wściekł się bardzo. Rzucił się na bruneta i odciągnął go od żony. Przerażona kobieta skuliła się w rogu łóżka, po czym jeszcze bardziej się popłakała. Jacek obalił Dawida na podłogę. Założył mu kajdanki na ręce. Zaraz potem wezwał policję. Gdy mężczyzna był obezwładniony, blądyn podszedł w pośpiechu do Aleksandry. Mocno ją przytulił, a potem wyprowadził z sypialni. Udali się do salonu, zostawiając leżącego na podłodze mężczyznę samego. Usiedli na kanapie. Nowak mocno objął Olę. Ona wtuliła się w niego i nadal płakała.
-Już dobrze kochanie. Jestem przy tobie.
-Jacek ja...-mówiła przez łzy.
-Ciii, spokojnie. Nic nie mów. Wszystko będzie dobrze.
Po chwili przyjechała policja. Zabrali Dawida do aresztu. Dopiero wtedy Ola się trochę uspokoiła.
-Jacek, przepraszam-wyszeptała.
-Słonko, za co Ty mnie przepraszasz? Przecież to nie Twoja wina.
Policjantka uśmiechnęła się.
-Dziękuję, że przy mnie jesteś.
-Olu, jestem Twoim mężem. Po to mnie masz.
-Tak bardzo się bałam.
-Wiem. Przepraszam. Powinienem zostać z Tobą w domu, kiedy mnie o to prosiłaś.
-Skąd mogłeś wiedzieć co się stanie.
-Ale to działo się już wcześniej?
-Raczej nie. Tylko wczoraj tak się jakoś dziwnie zachowywał. Wystraszyłam się i dlatego chciałam żebyś został.
-Oleńko, gdybyś powiedziała, że się go boisz, to  na pewno bym został z Tobą.
-Wiem, ale nie chciałam Cię martwić. Myślałam, że kiedy Ty będziesz w domu, to on się uspokoi.
-Teraz poszukamy jakiejś rehabilitantki. Chyba będzie bezpieczniej-Jacek uśmiechnął się.
-Wolałabym raczej uczęszczać na zajęcia grupowe. Wśród innych osób czułabym się bezpieczniej.
-Jasne. Będzie tak, jak Ty chcesz-znów posłał jej ciepły uśmiech.
Ola ponownie przytuliła się do aspiranta. Siedzieli tak jeszcze przez chwilę, a później poszli przygotować kolację. Po zjedzeniu posiłku, zmęczeni poszli spać.

***
Kolejny rozdział za nami. Podobał się Wam? Spodziewaliście się tego?
Pozdrawiam

19 komentarzy:

  1. Przeczytane :-) kocham tą stronę szkoda że działy nie są dłuższe ale i tak super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Jeju naszczescie nic się nie stało.
    Świetny rozdział. Jak zawsze :)
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  3. Super fajnie ciesze ze oli nic sie nie stalo . I czekam na kolejne kiedy cos znowu wymyslisz . Ps . Ja robila. Projekt z matmy 6 godzin. .pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja siedem :) z polskiego. Ale z matmy musiało być ciekawie. Uwielbiam matme :D
      Dziękuję za komentarz. Czekam na next u ciebie.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. A ja wrecz przeciwnie nienawidze matmy
      Tylko nie mialam innego wyjscia . A po za tym kolezanka mnie w to wciagnela na podniesie oceny ;) a o trygonometrii to ja nie wspomne masakra jakas .... ja zdecydowanie wole polski i historie . Heh . Jutro w niedziele postaram sie cos wyskrobac
      Pozdrawiam .

      Usuń
    3. No to czekam :) Ja polski lubię, ale na historii zasypiam. Nienawidzę historii.
      Pozdrawiam

      Usuń
    4. cześć kolejna część już jest z niespodzianką dla ciebie .

      Usuń
    5. No to już wchodzę :)

      Usuń
  4. Świetne opowiadanie dobrze że jej nic nie zrobił
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się bałam o Olę a tu szczęsliwe zakończenie super opowiadanie kiedy next pozdrawiam Ela .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Next jutro.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. O której godzinie dzisiaj będzie następne ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ok dzięki nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaraz opowiadanie !!! Nie mogę sie doczekać Jacek jest ideałem faceta w tym opowiadaniu bardzij troskliwego słodkiego i romantycznego faceta nie ma na ziemi i ta jego spontaniczność :-) love

    OdpowiedzUsuń