Kilka dni później
Jest sobota, godzina 17.25. Jacek właśnie przygotowuje się na wyjście z Krzyśkiem. Pół godziny później był już gotowy. Mężczyzn zakładał kurtkę, gdy usłyszeli dzwonek do drzwi. Otworzył. Do środka weszła Emilka.
-Cześć Jacek.
-Cześć. To ja już lecę-zwrócił się do Oli.
Kobiety przeszły do salonu i rozpoczęły swój babski wieczór.
Jacek udał się do mieszkania Krzyśka. Z tamtąd poszli razem do klubu. Na miejscu zastali Mikołaja i dwóch innych znajomych. Zaczęła się zabawa. Wszyscy tańczyli, śmiali się, rozmawiali i pili drinki. Czas szybko im mijał. Koło 3 Nowak postanowił wrócić do domu. Pożegnał się z kolegami i wyszedł z klubu. Zaraz przed klubem wpadła na niego pewna kobieta. Prawie upada, lecz aspirant zdążył ją złapać. Przy tym ona niechcący zadrapnęła go w rękę.
-Przepraszam-powiedziała kobieta.
Miała czarne, długie włosy i brązowe oczy.
-Wszystko w porządku? Dobrze się czujesz?
-Tak. Jest okey.
-Jacek-przedstawił się.
-Ania-brunetka uśmiechnęła się.
Odeszli trochę dalej od budynku.
-Naprawdę nie wiem jak mam Ci dziękować. Gdyby nie Ty to bym leżała na chodniku.
-Przestań. Nie ma sprawy.
-No i przepraszam, bo trochę Cię podrapałam.
-Jakoś to przeżyję-zaśmiał się.
-Już po imprezie?-zapytała.
-Tak. Późno się zrobiło. A Ty?
-Ja też już wracam do domu.
-To... może Cię odprowadzić?
-Yyy... nie. Nie trzeba. Dam sobie radę.
-No to cześć.
-Cześć... Jacek.
Blądyn odszedł...
Następnego dnia obudził się o 12. Udał się do kuchni. Przy stole siedziała Ola. Mężczyzna podszedł do niej i pocałował ją w policzek.
-Dzień dobry kochanie.
-Dzień dobry. I co? Impreza się udała?
-A... udała się.
-Mam nadzieję, że byłeś grzeczny.
-Ja słoneczko, zawsze jestem grzeczny-zaśmiał się.
-Jasne. To było głupie pytanie-odwzajemniła uśmiech.
Siedzieli przy stole, rozmawiając tak i jedząc posiłek. W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi. Małżonkowie zdziwili się. Nie spodzewali się nikogo. Ola wstała i poszła otworzyć. W drzwiach zobaczyła dwójkę policjantów. Byli to Monika i Mieszko z ich komendy. Mieli na sobie mundury.
-Cześć-przywitała się Ola.
-Yyy.. Cześć, ale my służbowo.
-Co się stało?
-Jest Jacek?
-Tak jest. Wejdźcie.
Policjanci weszli do środka.
-Hej. Co Wy tak w mundurach?-zapytał zdziwiony Nowak.
-Hej... Yyy, jakby to powiedzieć?-zaczęła Monika.
-Pojedziesz z nami-oznajmił Pawlak.
-Ale jak to? O co chodzi?
-Musimy sobie coś wyjaśnić-dodała Kownacka.
-Nie możemy pogadać tutaj. Przecież my mamy dzisiaj wolne.
-Tu nie chodzi o pracę, tylko o przestępstwo... poważne...
-Jacek... O co tu chodzi?-wtrąciła się Ola.
-Nie mam pojęcia.
-Ubieraj się i jedziemy-oznajmiła sierżant sztabowa.
Jacek szybko się ubrał założył kurtkę i wyszedł z domu w towarzystwie dwójki funkcjonariuszy. Wsiedli do radiowozu i odjechali.
***
Za nami kolejne opowiadanie. Podobało się Wam? Jak myślicie o co może chodzić?
Pozdrawiam
Świetne :D (może ta Anka oskarżyła go o gwałt)
OdpowiedzUsuńMoże...
UsuńDziękuję.
Pozdrawiam
Świetne......życzę weny....:-*
OdpowiedzUsuńDodasz dziś jeszczę jeden....plisss...
Dziękuję.
UsuńNie wiem. Może dodam, a może nie ;)
Pozdrawiam
Tak ładnie proszę....bo nie wytrzymam takiego napięcia...:'(
UsuńMisia:-*
Moooooooooże wieczerem. Ale nie obiecuję nic.
UsuńDziękuję....
UsuńMisia:-*
Chciałabym zaprosić na mojego bloga...(przyznaję,że jestem amatorką...dopiero zaczynam i chcę wiedzieć czy wam się podoba?)
Usuń,,Ola i Jacek-Zakazana Miłość''
Komentujcie
Misia:-*
Już wcześniej zaglądałam, ale nie było jeszcze żadnych postów :)
UsuńNo ciekawe ciekawe opowiadanie.
OdpowiedzUsuńAlicja
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Świetne ! Dodaj dzisiaj kolejne, bo nie wytrzymam ! :D
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńJeszcze się zastanowię :)
Pozdrawiam
Opowiadanie świetne, podejrzewam że Ania która podrapała Jacka w rękę o coś go oskarży Pozdrawiam i życzę weny Ela .
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam
Hmm podejrzewam, że ta Ania coś namiesza. Opowiadanko boskie. Czekam na next i zapraszam do mnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
Mała. ♥
Dziękuję.
UsuńNo coś namiesza. Tylko co???
Pozdrawiam
co???!!! Jak to policja?! Jacek nie mógł jej nic zrobić :(
OdpowiedzUsuńA może jednak????
UsuńPozdrawiam
Mogę się założyć,że to Anka coś nazmyślała i Jacek będzie miał teraz kłopoty...
OdpowiedzUsuńOpowiadanko świetne,zresztą jak zwykle ^^
Pozdrawiam serdecznie i życzę weny c:
Dziękuję. Jest już nowe opowiadanie.
UsuńPozdrawiam