wtorek, 26 stycznia 2016

96. Awantura

*Jacek*
Nadeszła wreszcie 19. Odetchnąłem z ulgą. Koniec pracy na dzisiaj. Marzyłem tylko żeby ten dzień już się skończył.
Przebrałem się i wyszedłem z komendy. Wsiadłem do samochodu. Ruszyłem w drogę. Po trzydziestu minutach byłem na miejscu. Stanąłem przed drzwiami naszego domu. Wyjąłem klucze. Powoli przekręciłem klucz i otworzyłem drzwi. Wszedłem do środka. Usłyszałem głos Oli i.... i Wysockiego. No nie. Jeszcze jego tutaj brakowało! Udałem się do salonu, skąd dochodziły głosy.
-Cześć-powiedziałem.
-Cześć-Ola uśmiechnęła się do mnie.
Chciałem również się do niej uśmiechnąć, ale mi to nie wychodziło. Spojrzałem kątem oka na komendanta.
-Wszystko w porządku?-spytała mnie Ola.
Spojrzałem jeszcze raz na jej ojca, a potem na nią. Zastanowiłem się chwilę.
-Nic nie jest w porządku-powiedziałem zdenerwowanym głosem.
Wziąłem na ręce Lenkę, która siedziała na dywanie. Ola patrzyła ciągle na mnie.
-Co się stało?-spytała przestraszona.
Pokręciłem głową. Znowu spojrzałem na inspektora.
-Jak to co się stało? To że twój ojciec twierdzi, że Cię biję!!!
-Ale... tato!! Przecież Ci mówiłam, że Jacek mi nic nie zrobił!!
-Nic nie zrobił?-Wysocki podniósł głos.-A te rozcięcie?
Byłem w szoku. Zastanawiałem się, dlaczego on mnie o to oskarża? Przecież nie wie jak było na prawdę! Podałem Lenkę Oli, która siedziała na kanapie.
-Mówiłam Ci tyle razy, uderzyłam się!
-Sama?!!? Sama się uderzyłaś?!
-Tak sama!
-Ostrzegałem Cię!! Mówiłem Ci, że to nie jest chłopak dla Ciebie! A Ty nie słuchałaś! I co teraz masz z tego??
-Myślałem, że ten rozdział mamy już za sobą!-zdeberwowałem się.
-Też tak myślałem, ale widocznie się pomyliłem. Nie powinienem dopuścić do tego ślubu!
-Tato! Czy Ty słyszysz co mówisz?!!
-Jasne!! Tylko to nie ja wymyślam sobie coś, czego nie ma!-krzyknąłem.-Nigdy bym nie uderzył Oli! I chyba już nie mamy o czym rozmawiać!!
-Aha! Wyrzucasz mnie!?!
-Tak! Dokładnie!
-Wiesz co Ci powiem Jacek, jesteś zwykłym śmieciem.

***
Za nami kolejne opowiadanie. Jak wrażenia? :)
Pozdrawiam

12 komentarzy:

  1. Jak mogłaś mi to zrobić??? MOje serce już nie wytrzymuje
    Opowiadanie super
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. tak długo to pisałaś a takie krótkie oj nie ładnie . czekam na next .a tak po za tym lepiej zeby ojciec w koncu uwierzył

      Usuń
    3. Dzięki za komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Nie wiem czy mam płakać czy się śmiać. Ale wiem jedno. Jacek dobrze zrobił wyrzucając Wysockiego z mieszkania ponieważ dziecko nie może słuchać jak dorośli się kłócą.
    Pozdrawiam i czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w sekrecie powiem, że Wysocki nie wyszedł z tego mieszkania ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Ja nic ;) Dowiesz się dziś wieczorem.

      Usuń
  3. Opowiadanie cudowne . Czy Wysocki zwariował przecież Jacek kocha Olę . Czekam z niecierpliwością na opowiadanie. Pozdrawiam i życzę weny Ela .

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne opowiadanie
    Pozdrawiam i czekam na next Magda

    OdpowiedzUsuń