piątek, 8 stycznia 2016

80. Ostatnia wizyta

Dni szybko mijały. Nadszedł 28 maja, a z nim ostatnia wizyta u ginekologa. Dziś Ola i Jacek wstali o 6.30. Po zjedzeniu śniadania Jacek pojechał do pracy. Aleksandra natomiast została w domu. Od kilku tygodni była już na urlopie macierzyńskim.
Przed ósmą Jacek był na komendzie. Przebrał się w mundur i poszedł na odprawę. Piętnaście po ósmej odprawa się skończyła. Udał się do swojego pokoju. Dzień był spokojny. Mało zgłoszeń i żadnych poważnych przestępstw. Służba powoli dobiegła końca. Około 15 wyszedł z komendy. Piętnaście minut później był już w domu.
-Cześć kochanie!-przywitał się wchodząc do domu.
-Cześć!
Wszedł do kuchni. Ola właśnie nakładała na talerze obiad.
-Siadaj-powiedziała.
-A co Ty tu znowu pysznego przyrządziłaś?-uśmiechnął się i zajął miejsce przy stole.
- Pieczony schab ze śliwką w sosie majerankowym.
Zaczęli jeść.
-Jak Ci minął dzień?-zapytał blondyn.
-W porządku. A Tobie?
-Dobrze. Nie nudziłaś się tu?
-Nie bo myślałam o Tobie a to nie jest nudne-posłała mu ciepły uśmiech.
-Oj Olcia Olcia...
-No co?
-Kocham Cię.
-Ja też Cię kocham. Bardzo skarbie.
Kiedy skonczyli jeść obiad, posprzątali ze stołu. Było już 10 po czwartej, więc założyli buty i wyszli z domu. Na 16.30 mieli umówioną wizytę u ginekologa. Wsiedli do auta i ruszyli w drogę. Piętnaście minut później byli już na miejscu. Ledwo co doszli do drzwi gabinetu, usłyszeli głos pielęgniarki.
-Aleksandra Nowak!
Ola i Jacek weszli do środka. Kobieta położyła się na łóżku do badania, a jej mąż usiad na krześle obok. Lekarz rozpoczął badanie.
-Chcecie poznać płeć dziecka?
Ola spojrzała na Jacka, a Jacek na Olę. Nowak uśmiechnął się i pokręcił głową.
-Nie-powiedziała z uśmiechem na twarzy.
-No dobrze-ginekolog popatrzył na przyszłych rodziców.-W takim razie to już wszystko.
Ola podniosła się z łóżka.
-To co, teraz widzimy się przy porodzie-kontynuował lekarz.-Termin mamy na 15 czerwca.
-Dobrze. Do widzenia.
-Do zobaczenia-odpowiedział im doktor.
Około 17.30 małżonkowie byli już w domu. Przygotowali sobie kolację, po czym ją zjedli. Potem zasiedli przed telewizorem i włączyli sobie film. Jednak zamiast oglądać, myśleli o swoim największym skarbie-dziecku.

***
Mamy kolejne, drugie dziś opowiadanie. Podobało się Wam?
Pozdrawiam

16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki za miły komentarz ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Świetne opowiadanie
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Również pozdrawiam ;)

      Usuń
  3. Super opowi. Czekam na next i zapraszam do mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    Mała. ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne!!!!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne opowiadanie ;d
    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  6. Super opowiadanie <3
    Kiedy next? <3
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Next jutro :D
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Opowiadanie cudowne, mnie się bardzo podobało . Pozdrawiam i życzę weny Ela

    OdpowiedzUsuń