Minęło sześć miesięcy. Właśnie zaczął się listopad. Lenka szybko rośnie. Z dnia na dzień robi się coraz bardziej podobna do swojego ojca. Ma jasne włosy i niebieskie oczy. Powoli zaczyna już raczkować. Ola i Jacek byli bardzo dumni ze swojej córeczki.
Jest sobota, 17.35. Aleksandra siedziała w salonie na kanapie i obserwowała Lenę, która siedziała na dywanie i bawiła się błękitnym misiem. Do domu właśnie wrócił Jacek.
-Cześć słoneczko-pocałował żonę w policzek i usiadł obok.
-Hej-uśmiechnęła się lekko.
-Co robicie?
-Bawimy się-oznajmiła.
W tej chwili Lena na czworaka doszła do swoich rodziców. Jacek wziął ją na ręce i posadził na kolanach.
-Zjesz coś?-spytała Ola wstając z kanapy.
-No..może-uśmiechnął się.
-Mmm to na co masz ochotę?
-Najbardziej..... na Ciebie.
Blondyn złapał ją za rękę.
-Jacuś....
-No co? Stęskniłem się za Tobą.
-Ale ja pytałam poważnie.
-Ja też mówię poważnie-posłał jej swój gorący uśmieszek.
-Cwaniak-zaśmiała się.
Kobieta znowu usiadła na kanapie i namiętnie pocałowała męża, co on odwzajemnił. Całowali się dłuższą chwilę, aż do momentu, gdy usłyszeli gaworzenie swojej córeczki.
-Eeeeeee!!!
Oderwali się od siebie i spojrzeli na dziewczynkę. Uśmiechnęli się.
-Zrobię Ci kanapki.
Ola wyszła do kuchni, a Jacek zaczął bawić się z Lenką. Po kilku minutach kobieta wróciła do salonu z talerzem kanapek. Podała je mężowi.
-Będziemy musieli poszukać jakiejś opiekunki dla Lenki-oznajmiła.
Jacek spojrzał na nią zdziwionym wzrokiem.
-No....w przyszłym miesiącu wracam do pracy.
-Ale jak to???
-Normalnie. Przecież nie będę ciągle siedzieć w domu.
-Jesteś pewna, że chcesz już wrócić do pracy?
-Tak Jacuś, jestem pewna.
-Ale wiesz, że będziesz musiała na cały dzień rozstać się z małą?
-No wiem...
-I nadal jesteś pewna?
-Jacek... ciężko mi będzie zostawić ją na cały dzień, ale muszę wrócić do pracy.
-Hmm no dobrze, ale gdzie my znajdziemy odpowiednią opiekunkę?
-I właśnie dlatego musimy już zacząć szukać. Wybierzemy jakąś, a później przez jakiś czas zanim wrócę do pracy będę obserwować jak zajmuje się Lenką.
-To może jutro poszukasz w internecie, może ktoś się znajdzie. Umówisz się z nią, a ja wezmę na ten dzień wolne w pracy i razem z nią porozmawiamy.
-Świetny plan-Ola uśmiechnęła się.
***
Kolejne opowiadanie za nami. Podobało się Wam? Myślicie, że Ola i Jacek znajdą dobrą opiekunkę?
Dziękuję za ponad 30 000 wyświetleń. Jesteście cudowni :)
Pozdrawiam :*
super opowiadanie . Czekam na next
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam :*
Świetne opowiadanie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny Magda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam :D
Myśle że znajdą tą odpowiednią...
OdpowiedzUsuńGratulacje
Alicja
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam :*
Opowiadanie cudowne . Pozdrawiam i życzę weny Ela
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam :D
Świetne opowiadanie !
OdpowiedzUsuńCoś czuję, że ta opiekunka może namieszać... :D
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam :)