środa, 6 stycznia 2016

77. Śmierć i problemy

Zbliżała się 11. Jacek właśnie wszedł do szpitala. Udał się na salę, gdzie leży Ola.
-Cześć kochanie-przywitał się.
-Cześć. Już jesteś.
-No jestem.
-Wyspany?
-Tak.
-I najedzony?
-Oczywiście, przecież obiecałem.
-To dobrze.
Małżonkowie zaczęli się śmiać.
Rozmawiali tak ze sobą przez jakąś godzinę. Nagle do sali weszła Monika.
-Cześć Wam. Co tu tak wesoło?
-Cześć-przywitali się.
-Mam dla Was nową informację w sprawie Dawida.
-Mam nadzieję, że dobrą-Jacek uśmiechnął się.
-Niby dobrą...
-No to mów-niecierpliwiła się Ola.
-Chodzi o to, że...-zawahała się.-Ten Dawid...on...on nie żyje.
-Jak to-zdziwili się.
-Postrzał był bardzo groźny. On tego nie przeżył. Najgorsze jest to, że...
-Że co?-dopytywała Ola.
-Wiecie kto to strzelał?
-Nie. A kto?
-Kuba. Dowódca jednostki AT. Teraz ma duże problemy.
-Cholera. To wszystko przeze mnie.
-Olcia nie mów tak-pocieszał ją Jacek.
-Trzeba go z tego wyciągnąć. Przecież on uratował mi życie.
-Zrobimy wszystko co się da. Jest wielu świadków tego zdarzenia. Każdy potwierdzi, że Kuba nie miał wyjścia i musiał strzelić. Komendant też się za nim wstawił. Myślę, że prokurator oczyści go z zrzutów.
-Mam taką nadzieję.
-A i jeszcze jedno...
-O co chodzi?
-Rozmawialiśmy z rodziną Jastrzębskiego.
-No i co???
-Ten Dawid on... yyy... on już kiedyś leczył się psychiatryczne.
-Czyli mógł mieć nawrót choroby.
-No właśnie.
Po tej rozmowie Monika opuściła szpital.
Nowakowie byli zaskoczeni takim obrotem sprawy. Z jednej strony, to nawet się cieszyli, że nie będą więcej musieli patrzeć na Jastrzębskiego. Z drugiej jednak śmierć człowieka jest straszna, zwłaszcza, że przez to ich kolega ma problemy w pracy. No i jeszcze ta choroba... Nie wiedzieli co o tym wszystkim myśleć.

***
Mamy kolejne opowiadanie. Podobało się Wam? Co sądzicie o całej tej sytuacji?
Pozdrawiam

15 komentarzy:

  1. Opowidanie super tylko jaka choroba co ty kombinujesz .

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne...kiedy next? Dodasz dzisiaj...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Next będzie jutro.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nareszcie jest już wszystko w porządku (no oprócz Kuby) Super ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opowiadanie rewelacyjne , co to Davida tak myślałam chory psychicznie , tylko szkoda mi Kuby ratował koleżankę i co ma na głowie prokuratora . Pozdrawiam i życzę weny Ela .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. No czasem tak już jest :(
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Świetny rozdział
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Super tylko czemu takie krótkie, mam nadzieje że jutro szybko dodasz next bo nie mogę się doczekać ;) <3
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń