sobota, 30 stycznia 2016

100. Samobójstwo

Zdesperowana dziewczyna wyszła z domu. Miała w oczach łzy, których nie mogła opanować. Szła ulicą w blasku księżyca. Co kilkanaście metrów mijała jakichś ludzi, ale nie zwracała na nikogo uwagi. Szła przed siebie, potrącając innych przechodni. Była zrozpaczona. W jej głowie rodziło się wiele myśli. Zastanawiała się, dlaczego to ją spotkało? Dlaczego musi tak cierpieć? Dlaczego los tak ją potraktował. Zawsze starała się robić wszystko jak najlepiej. Żyć pełnią życia i cieszyć się nim. Kochała ludzi, kochała życie. Niestety okazało się, że ludzie nie kochali jej. Życie jej nie kochało. Potraktowali ją gorzej niż psa. Nie dali jej szansy. Nie pozwolili jej nic wytłumaczyć. Dlaczego? Przecież tak się starała. Włożyła w to całą swoją duszę. Nie chciała żeby tak wyszło. Nie chciała tego. Nie chciała im zaszkodzić. Robiła dla nich wszystko. Wszystko co tylko chcieli. A oni? Oni nawet nie chcieli jej słuchać. Dlaczego?! Z jej pięknych, błękitnych oczu wypływało coraz więcej słonych łez. Płakała i płakała. Nie miała już siły żyć. Zbyt długo była silna. Zbyt długo dawała sobie radę. Ale już nie mogła. Nie mogła tego wytrzymać. Nie miała siły. Bo ile można znieść coś takiego? Coś tak okropnego? Coś tak bolesnego? I tak już długo to znosiła. Zbyt długo. Nic dziwnego, że miała dość. Nie była w stanie żyć. Bo jak można żyć, mając zniszczoną duszę, roztrzaskane serce? Nie da się tak żyć! Nie da! W mgnieniu chwili znalazła się na moście. Rozejrzała się wokół. Było pusto. Nie było ani jednej żywej duszy. Jej dusza też była już martwa. Musiała się jeszcze tylko pozbyć ciała. Swojego delikatnego ciała.. Podeszła do barierki. Spojrzała w dół. Daleko pod sobą ujrzała wodę, która bezmyślnie płynęła w jednym kierunku. Powoli przeszła przez barierkę. Wzrok utkwiła w widoku przed sobą. Nie bała się. Chciała zrobic to raz, a porządnie. Wiedziała, że nie ma już po co żyć. Nie ma miejsca dla niej na tym świecie. Nikt jej tu nie chce. Chociaż bardziej to ona nie chciała już tu być. Nie po tym wszystkim. Nie po tym co się stało. Nie po tym co jej zrobili. Stała i wsłuchywała się w szum wody. Posępny wiatr usiłował zaplatać jej lśniące, krótkie włosy. Wstrzymała na chwilę oddech, zacisnęła powieki, zamarła w bezruchu. W jej sercu znów odbiło się złowrogo brzmiące echo. Poczuła mocne ukłucie, ogromny ból. Nadszedł czas. Ostrożnie zabrała dłonie z barierki. Szepnęła ciche "żegnaj" i skoczyła. Zdążyła jeszcze usłyszeć za sobą delikatny i przyjazny głos, krzycząc "stój!", lecz nie był już w stanie jej zatrzymać. Po chwili zanurzyła się w chłodnej wodzie. Mężczyzna koło czterdziestki podbiegł do barierki. Spojrzał w dół. Po kilku krótkich sekundach wyjął z kieszeni telefon i szybko wezwał pomoc. Niecałe siedem minut później przyjechała straż, karetki pogotowia, policja. W całej okolicy było słychać odgłosy syren. Czas mijał. Liczyła się każda sekunda. Na moście, gdzie przed chwilą stała dziewczyna, technicy zabezpieczali wszelkie ślady i odciski pozostawione na barierce. Trwały jej poszukiwaniu każdy miał nadzieje, że znajdą ją żywą. Ale z każdą minutą szanse malały.
-Mamy ją-krzyknął jeden z mężczyzn z grupy poszukiwawczej.-Cholera! Nie oddycha! Reanimacja!
Mijało 5....10 minut i nic. Potem defibrylator i też nic. Kolejne 10 minut, aż... stwierdzono zgon. Lekarze poszli po nosze i worek by zapakować ciało. Po chwili zwłoki przełożono do dużej torby, gdzie odcięli ją od tego świata. Wraz z zamknięciem metalowej zasuwki, zamnknęli jeden konkretny rozdział-jej życie.


***
Ach... za nami już sto opowiadań. Jak wrażenia?
Pozdrawiam

24 komentarze:

  1. super opowiadanie . wiedziałam że za długo nie może być wesoło . Bo byś się nudziła .Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam cie udusić już wczoraj. Odpuściłam ale teraz to ja cie chyba zastrzelę potem wskrzeszę a potem jeszcze uduszę...
    Jak mogłaś....
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie możesz jej zabić bo nie do wiesz sie co dalej .

      Usuń
    2. Jak mogłam? Hmm normalnie. Jak jest za wesoło to się robi nudno ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. taaa ale co ty niby chcesz dalej pisać... Wszystko jasne :(
      W czerwcu cie uduszę :) szykuj się ;p
      Alicja

      Usuń
    4. A czemu w czerwcu??

      Usuń
    5. nie mozesz w czerwcu ja mam wtedy urodziny

      Usuń
    6. Bo będe blisko ciebie :D
      A ja imieniny...
      A najwyżej nie będą wesołe tylko smutne
      A.

      Usuń
    7. Do czerwca zapomnisz :P

      Usuń
    8. Coś mi sie nie wydaje żebym zapomniała...
      A.

      Usuń
    9. a czemu blisko mnie ja jestem niewinna zapomnisz do czerwca

      Usuń
  3. Fajne opowi. Kiedy next?
    Mam rozumieć że to Ola skoczyła?!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne opowiadanie
    Pozdrawiam i czekam na next Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Opowiadanie cudowne . Czekam na next . Pozdrawiam i życzę weny Ela

    OdpowiedzUsuń
  7. Zraniłaś mnie :'( Jak mogłaś ??? Obyś to odkręciła hihi xD Czekam na next :D
    Pzd Wiktoria Rudaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aj,jak ja dawno nie komentowałam!Grzech po prostu,wybacz mi ;3
    Helena,mam zawał!Weź to jakoś odkręć,bo nie wyrobię,będziesz mnie miała na sumieniu ;(
    Gratuluję tej setki świetnych opowiadanek,życzę drugie tyle :D

    Zapraszam też do mnie,wreszcie pojawił się kolejny rozdział xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Super! Tak długo czekałam ;)
      Pozdrawiam

      Usuń