niedziela, 17 stycznia 2016

88. "Dziecko to uwidoczniona miłość"

Służba Jackowi minęła spokojnie. Do domu wrócił po siedemnastej.
*Jacek*
Wszedłem do domu. Od razu usłyszałem śmiech dochodzący z sypialni. Poszedłem tam. Na środku naszego łóżka leżała Lenka. Obok niej siedziała Ola i moi rodzice.
-Cześć-przywitałem się.-Co tu tak wesoło?
-Cześć-odpowiedzieli niemalże jednocześnie.
Podszedłem do nich i usiadłem obok mojej żony. Pocałowałem ją delikatnie w policzek. Chwilę przysłuchiwałem się rozmowie Oli i moich rodziców. Później poszedłem do kuchni zjeść obiad. Rodzice zostali u nas na trzy dni. Potem wrócili do Trzebnicy.
*Narrator*
Dni mijały bardzo szybko. Od narodzin Lenki minął już ponad miesiąc. Jest niedziela. Niby zwykła niedziela jak każda inna, a jednak. To właśnie dziś ma odbyć się chrzest małej Lenki.
Wszyscy goście zgromadzili się w kościele. Msza święta rozpoczęła się o godzinie 11. Na początku kapłan podszedł do młodych rodziców.
-Jakie imię wybraliście dla swojego dziecka?-zapytał.
-Lena-odpowiedzieli.
-O co prosicie Kościół Boży dla swojego dziecka?
-O chrzest.
Po chwili zadał kolejne pytania:
-Czy jesteście gotowi wychować swoje dziecko w wierze katolickiej?
-Jesteśmy.
Następnie zwrócił się do Emilki i Krzyśka:
-Czy jesteście gotowi pomagać rodzicom tego dziecka w wypełnianiu ich obowiązków?
-Tak, jesteśmy-odpowiedzieli.
Po pewnym czasie nastąpiło wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary. Po tym kapłan podszedł do dziecka, które Ola trzymała na rękach i zapytał:
-Czy chcecie, aby Lena otrzymała chrzest w wierze Kościoła, jaką przed chwilą wspólnie wyznaliśmy?
-Chcemy-odpowiedzieli rodzice.
Po tej odpowiedzi kapłan polał wodą główkę dziewczynki i wypowiedział słowa.
-Leno ja Ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna i Duch Świętego.
Kapłan namaścił czoło dziecka krzyżem świętym, a rodzice nałożyli białą szatę. Po chwili wszyscy usłyszeli słowa:
-Przyjmijcie światło Chrystusa.
Krzysiek zapalił świecę chrzcielną od Paschału.
Zaraz potem uroczystość dobiegła końca. Wszyscy opuscili kościół i udali sie do domu Nowaków.

***
Mamy kolejne opowiadanie. Mam nadzieję, że Wam się podobało :)
Pozdrawiam

14 komentarzy:

  1. Super opowiadanie, Zapraszam do mnie jeśli masz ochotę przeczytać naciśnij moje imię i nazwisko . Pozdrawiam i życzę weny Ela Czekam na next . Opowiadanie bardzo mnie się podobało słodkie .

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobało, ale jak dla mnie to za różowo jest. Coś mi się wydaje, że to cisza przed burzą, chociaż mam nadzieję, że nie. Czekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się podobało ;) Jak chcesz to ja mogę coś wymyślić żeby nie było różowo :D
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Hehe aż tak ci się śpieszy do tych wszystkich problemów :) Już mam pewien pomysł, a nawet trzy pomysły ale wszystko po kolei ;)

      Usuń
  3. Super opowiadanie z resztą jak zawsze ☺
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne opowiadanie :) Czekam na next
    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń