Ściany już dawno były pomalowane. Miały piękny, błękitny kolor jak oczy mojej Oleńki. Wszystkie meble też były kupione. Należało tylko je poskręcać. Wzięliśmy się do pracy.
*Narrator*
Ola i Emilka siedziały w sypialni i rozmawiały. Po chwili usłyszały płacz dziecka. Aleksandra wzięła córeczkę na ręce. Postanowiły ją wykąpać. Nalały ciepłej, ale nie za gorącej wody do plastikowej wanienki i postawiły ją na stole. Potem Ola powoli włożyła Lenkę do wody. Mała zaczęła lekko machać rączkami i nóżkami. Po chwili bluzka Oli stała się mokra.
Po kąpieli młoda mama dokładnie wytarła córkę, założyła pieluszkę i razem z Emilką ubrały ją w coś takiego:
Zbliżała się 17. Ola właśnie usypiała Lenkę, a Emilka kończyła robić obiad. Do salonu weszli Jacek i Krzysiek. Blondyn usiadł obok żony i pocałował ją w policzek.
-Chodź zobaczysz pokoik-uśmiechnął się.
-Już skończyliście-zdziwiła się.
Wstali i poszli do pokoju.
*Ola*
Gdy weszłam do pokoju, zaniemówiłam. Było tak pięknie. W oknie wisiały piękne, śnieżnobiałe zasłony. Obok stało białe łóżeczko i również białe meble. Wszystko bardzo pasowało do błękitnych jak niebo ścian.
-Podoba Ci się?-usłyszałam melodyczny głos Jacka.
-Jest cudownie.
Jacek przytulił mnie. Uśmiechnęłam się do niego. Potem wszyscy poszliśmy do kuchni, by zjeść posiłek. Po osiemnastej Emilka i Krzysiek opuścili nasz dom.
Siedziałam w sypialni i karmiłam dziewczynkę. Po chwili obok mnie pojawił się Jacek. Usiadł obok i przytulił się do mnie. Spojrzałam na niego z czułością. Uśmiechnął się lekko. Siedzieliśmy tak dłuższą chwilę.
-Może przeniosę narazie tutaj łóżeczko dla małej?-zapytał.
-Dobry pomysł.
Delikatnie pocałowałam go w usta, a on wstał i wyszedł z sypialni. Po chwili wrócił niosąc łóżeczko. Postawił je przed naszym łóżkiem. Spojrzałam na Lenkę. Spała już, więc włożyłam ją do łóżeczka. Sama poszłam pod prysznic.
*Jacek*
Ola poszła pod prysznic, a ja usiadłem obok córeczki. Patrzyłem na nią. Była taka słodka. Przez piętnaście minut nie odrywałem od niej oczu. Nagle do sypialni weszła Ola. Spojrzała na mnie i uśmiechnęła się.
-Jacuś?-usłyszałem jej głos.
-Tak?
-Zakochałeś się?-zapytała śmiejąc się.
Ja również zacząłem się śmiać. Wstałem i podszedłem do Oli. Mocno ją przytuliłem.
-Kocham Cię-szepnąłem.
-Ja Ciebie też.
***
Kolejne opowiadanie za nami!!! Podobało się Wam?
Pozdrawiam

Jakie slodkie :)
OdpowiedzUsuńAlicja
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Opowiadanie cudowne takie słodkie
OdpowiedzUsuńCzekam na next
Pozdrawiam i życzę weny Ela
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Świetne! Może dodasz dzisiaj next? Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję. Dziś już nie, bo uczę się chemii ;)
UsuńPozdrawiam
Bardzo slodkie to opo .
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam
Super rozdział
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny
Magda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSuper opowiadanie takie słodkie <3
OdpowiedzUsuńNapiszesz jeszcze dzisiaj opowiadanie??? Plisss <3 <3 <3
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Podobało się, podobało się :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Paulina
Cieszę się, że ci się podobało.
UsuńPozdrawiam :)