Tydzień później
Sobota, godzina 8.00
Ola i Jacek siedzieli przy stole i jedli śniadanie.
-Masz jakieś plany na dziś-zapytał policjant.
-Po południu pójdę na zakupy, a co teraz to nie wiem.
-To może obejrzymy jakiś film?
-Jasne. A ty co potem będziesz robił?
-Ja Oleńko będę siedział w domu przy oknie i wypatrywał Ciebie wśród przechodni. Będę czekał na Ciebie wzdychając i tęskniąc.
-Już się tak nad sobą nie użalaj. Znając Ciebie, to będziesz spał cały dzień.
-Rozgryzłaś mnie-Jacek zaczął się śmiać.
Gdy zjedli, poszli do salonu i włączyli sobie film. O 14 Aleksandra zaczęła szykować się do wyjścia. O 15.30 była gotowa.
-Skarbie ja już wychodzę. Będę koło osiemnastej.
-Dobrze. Pa pa kochanie!!!
Ola wyszła. Po chwili Jacek również wyszedł. Udał się do pobliskiego sklepu na małe zakupy. Kupił wino i parę rzeczy potrzebnych do przygotowania kolacji. O 16 wrócił do domu i zaczął przyrządzać posiłek. Zrobił kuleczki pomidorowo-ryżowe z nadzieniem z roztopionej mozzarelli. Pięknie przyozdobił talerze. Na stole były płatki róż. Równo o 18 zobaczył przez okno nadchodzącą Olę. Zapalił świeczki i zgasił światło. Sam poszedł do łazienki. Do mieszkania weszła Ola.
-Jacek już jestem-powiedziała, jednak nie otrzymała odpowiedzi.
Udała się do kuchni. Tam ujrzała pięknie nakryty stół. Ola była zachwycona. Nie spodziewała się takiej niespodzianki. Stała nieruchomo i wpatrywała się w kolację. Po chwili poczuła pocałunek na szyi. Jacek przytulał ją od tyłu.
-Jak tu pięknie-szepnęła.
-Wszystko dla Ciebie.
Ola uśmiechnęła się.
-To co jemy? Jestem bardzo głodna.
-Olu... najpierw chciałem z Tobą porozmawiać.
-O czym?-spytała zaskoczona.
-Chciałem Ci powiedzieć, że jesteś-ustał przed nią i złapał za ręce- najwspanialszą kobietą, jaką kiedykolwiek spotkałem. Jesteś całym moim życiem. Spełnieniem moich marzeń, wszystkim co mam. Jesteś dla mnie niebem, słońcem, które nie zachodzi. Jesteś południem, nocą i dniem. Jesteś latem mym i wiosną, zawsze ciepłą i radosną. Ty jesteś tą jedyną i to z Tobą chcę dzielić wszystkie chwile, te dobre i te złe. I właśnie dlatego-Jacek uklęknął i wyjął z kieszeni pudełeczko, po czym je otworzył-dziś proszę Cię Olu, pytam czy uczynisz mnie najszczęśliwszym facetem na swiecie i zostaniesz moją żoną?
-Jacek-kobieta była zaskoczona.-Ja nie wiem co powiedzieć.
-Proszę. Jesteś dla mnie wszystkim.
-Tak, zgadzam się.
Ola rzuciła się Jackowi na szyję. Przez chwilę przytulili się i całowali. Potem mężczyzna założył Oli na palec piękny pierścionek i zaprosił na kolację. Zjedli danie, które później Ola bardzo wychwalała. Po kolacji Jacek wziął Olę na ręce i udali się do sypialni.
***
Za nami kolejne, drugie dziś opowiadenie. Jak się podobała niespodzianka?
Pozdrawiam
Awww :3
OdpowiedzUsuńKiedy next u Ciebie?
UsuńPozdrawiam
Nie wiem czy jest sens zaczynać opowiadanie jak tylko ty je czytasz :/
Usuń:( Ale ja je uwielbiam...
UsuńNiestety tylko ty :(
UsuńNiemożliwe... Piszesz cudowne opowiadania. Przecież ostatnio pod twoimi postami pojawiało się dość dużo komentarzy. Nie poddawaj się. Pisz... PROSZĘ !!!
UsuńJeju super. Nie spodziewałam się zaręczyn :)
OdpowiedzUsuńAlicja
Dziękuję. Czyli Cię zaskoczyłam :)
UsuńPozdrawiam
i to bardzo. Myślałam że może jeszcze będzie jakaś kłótnia albo coś w tym rodzaju a dopiero za jakieś 5-10 opowiadań zaręczyny. Jestem zdziwiona
UsuńAlicja
Powiem, że nie spodziewałam się tego :D Ale jak najbardziej mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam
Świetne opowiadanie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Magda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam