Miesiąc późnej
Była sobota, godzina 9.45. Po śniadaniu Ola i Jacek postanowili wyjść na spacer. Przechodzili właśnie obok fontanny, gdy usłyszeli:
-Ola!!!-krzyczał za nimi jakiś mężczyzna.
Para odwróciła się do niego.
-Michał, to Ty?
-Cześć Ola-powiedział mężczyzna.
-Cześć. Poznajcie się, to jest Jacek mój chłopak-potem zwróciła się do Jacka-a to jest Michał, mój przyjaciel jeszcze z gimnazjum.
-Gimnazjum?-zdziwił się Jacek.
-No tak. Jakoś trzy lata przede mną wprowadzono i na mnie też padło.
-Gimnazjum?-zdziwił się Jacek.
-No tak. Jakoś trzy lata przede mną wprowadzono i na mnie też padło.
Ciemnowłosy mężczyzna podał Jackowi rękę. Następnie we trójkę udali się do pobliskiej kawiarni.
-Co Ty tutaj robisz?-zapytała Ola.
-Przyjechałem w rodzinne strony. Pięć lat mnie tu nie było.
-No to opowiadaj co u Ciebie słychać.
-I mnie to nic ciekawego. Skończyłem liceum, potem studia, a teraz jestem architektem.
-Architektem?-zdziwiła się.
-No, ale nie ważne. Mów co u Ciebie. Jak wasz związek?-uśmiechnął się do blondyna.
-Ja skończyłam polonistykę, ale obecnie jestem policjantką.
-Po tatusiu-zażartował Michał.
-W pracy nudno nie jest zwłaszcza, że to tam poznałam mojego Jacka.
Aspirant spojrzał na kobietę i lekko się uśmiechnął. Nagle usłyszeli dźwięk komórki architekta.
-Ojciec już się niecierpliwi. Będę się zbierał. Zapiszę Ci mój numer to się jeszcze zdzwonimy.
Michał zapisał swój numer. Pożegnali się i każdy udał się w swoją stronę. Była już 13.30, więc Ola i Jacek wrócili do domu. Zrobili obiad i zasiedli do stołu.
-Możesz mi coś powiedzieć o tym Michale?-zaczął blondyn.
-Co mam Ci o nim powiedzieć? Poznaliśmy się w pierwszej gimnazjum. Chodziliśmy razem do klasy. Zaprzyjaźniliśmy się i tyle. Potem minęły 3 lata i gimnazjum się skończyło. Każdy poszedł w swoją stronę. Wiem tyle, że na studia poleciał do Londynu.
-A Ty?
-A ja siedziałam we Wrocławiu i czekałam na swojego księcia.
-I doczekałaś się go?-zapytał śmiejąc się.
-Oczywiście. Siedzi naprzeciwko mnie najprzystojniejszy facet na świecie. Uśmiecha się i patrzy na mnie swoimi cudownymi oczyma.
Jacek wstał i wziął Olę na ręce. Zaczął ją całować i zaniósł do sypialni. Zaczęli zdejmować z siebie ubrania. (...) Potem wtuleni w siebie zasnęli. Około 17 obudził ich dzwonek do drzwi.
***
Jak myślicie, kto odwiedzi Olę i Jacka? Co sądzicie o Michale?
Dziękuję Wam za ponad 3000 wyświetleń.
Pozdrawiam
***
Jak myślicie, kto odwiedzi Olę i Jacka? Co sądzicie o Michale?
Dziękuję Wam za ponad 3000 wyświetleń.
Pozdrawiam
Może to Michał. No ale z kad by miał adres Oli?
OdpowiedzUsuńJakie romantyczne wyznanie miłości ♡
jak ja bym chciała kiedyś coś podobnego usłyszeć od swojego chłopaka
Alicja
Dziękuję.
UsuńPrzed tobą całe życie. Kto wie co Ci los ześle.
Pozdrawiam
Oj tak. A może wstawiła byś dzisiaj jeszcze jedno opowiadanko?
UsuńAlicja
Za chwilę dodam, tylko jeszcze poprawię błędy :D
Usuń