Następnego ranka Ola i Jacek udali się do pracy. Dzień minął im spokojnie. Wysocka skończyła patrol o 15.30 a potem wzięła się za raporty. Razem ze swoim chłopakiem opuściła komendę o 17. Wrócili do mieszkania i przygotowali kolację. O dziewiętnastej przyjechali rodzice Nowaka. Wszyscy jedli, rozmawiali i śmiali się. W pewnym momencie ktoś zapukał do drzwi. Jacek poszedł otworzyć. Przed drzwiami zobaczył na oko pięcioletnią dziewczynkę.
-Dobry wieczór-powiedziała.
-Yyy, cześć-odpowiedział zdziwiony.
-Mogę u Ciebie zamieszkać, wujku?
-Ale...-nie zdążył nic powiedzieć, bo dziewczynka weszła do środka.
Ola i goście popatrzyli na nią z zaskoczeniem. Mała zdjęła kurtkę i usiadła na kanapie.
-Kto to jest?-Ola cicho zwróciła się do Jacka.
-Nie mam pojęcia.
-Jak masz na imię? -zapytała Ola.
-Ewa, a Ty?
-Ja jestem Ola, a to Jacek-kobieta wskazała na swojego chłopaka.
-Wujek jest policjantem-powiedziała Ewa.
-Jaki wujek?-zapytała mama Jacka.
-Ten wujek-wskazała ręką blądyna.
-A Ty skąd wiesz?-Jacek uśmiechnął się do niej.
-Mama mi powiedziała.
-A jak się nazywa twoja mama?
-Mama.
Rodzice aspiranta postanowili wrócić do domu. Jacek i Ola kontynuowali rozmowę z dziewczynką.
-A gdzie mieszkasz?-zapytała Ola.
-W Krakowie.
-A znasz swój adres?
-Nie.
-Ile masz lat?-spytał Jacek.
-Pięć.
-Masz może numer do mamy?
-Nie mam.
Ola i Jacek nie dowiedzieli się zbyt wiele o dziewczynce. Nie pozostało nic innego jak położyć Ewę spać. Sami również udali się do sypialni.
-Co z nią zrobimy?-zapytał mężczyzna.
-Nie wiem. Musimy odnaleźć jej rodziców. Nie myśl już o tym. Jutro będziemy się martwić.
Zakochani położyli się a po chwili wtuleni w siebie zasnęli.
***
Jak myślicie, kim jest mała Ewa?
Ten rozdział też nie jest długi, więc wieczorem będzie następny.
Pozdrawiam
A może Ewa to córka Jacka....
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny
Alicja
Może, może??? Okaże się wieczorem.
UsuńPozdrawiam
Oby nie :)
Usuń