środa, 25 listopada 2015

18. Przyjęcie, telefon

Ola poszła otworzyć. W drzwiach zobaczyła Emilkę.
-Cześć Ola nie przeszkadzam?
-Nie, wejdź.
Poszły do kuchni i usiadły przy stole. Po chwili dołączył do nich Jacek.
-Kawy czy herbaty?-zapytał aspirant.
-Dla mnie herbatę-odpowiedziała Emilia.
Jacek zaparzł dwie kawy i jedną herbatę. Potem usiadł.
-Chciałam Was zaprosić na przyjecie-powiedziała wręczając zaproszenia.-I mówię od razu żebym potem nie zapomniała, obecność obowiązkową. No chyba, że naprawdę coś się stanie, ale nie przyjmuję głupich wymówek-zaśmiała się.
-A z jakiej to okazji?-spytała zaciekawiona Ola.
-No właśnie. Organizujemy je z Krzyśkiem i Arturem na powrót Moniki i Franka.
-Monika już wraca? A jak operacja?-Jacek był zaskoczony.
-Operacja udana, Franek przeszedł rechabilitacje i już prawie sam chodzi.
-To świetnie-oznajmiła posterunkowa.-W takim razie na pewno będziemy.
Zrobiło się późno. Sierżant wróciła do siebie, a Ola z Jackiem zasiedli do kolacji. Niespodziewanie do policjantki zadzwonił telefon.
-Halo-odebrała.
-Dobry wieczór pani Aleksandro-usłyszała wesoły głos.
-Michał? Cześć-Jacek spojrzał na kobietę.
-Cześć, masz jakieś plany na jutro?
-Yyy... nie a co?
-Może byśmy się jutro spotkali?
-Jasne, a gdzie?
-W barze tam niedaleko gimnazjum o 13?
-Tam gdzie wszystkie szkolne imprezy.
-A twój chłopak też będzie?
-Nie, niestety Jacek ma jutro pracę.
-No to szkoda. Ale chociaż Ciebie zobaczę.
-No dobra. To do jutra. Dobranoc.
-Dobranoc.

***
Dodałam dziś kolejne opowiadanie specjalnie na prośbę Alicji.
Pozdrawiam

4 komentarze:

  1. Świetne opowiadanko. Mam nadzieje ze Michał nie ma jakiś dziwnych zamiarów związanych z Ola
    Alicja

    OdpowiedzUsuń