sobota, 21 listopada 2015

11. Mama Ewy

Była 2.30. Olę i Jacka obudził krzyk. Wstali i oboje udali się do pokoju, gdzie była Ewa. Dziewczynka siedziała na łóżku i płakała. Ola  przytuliła ją. Pięciolatka uspokoiła się, po chwili zasnęła. Para również poszła spać. Następnego dnia Ola i Jacek mieli wolne, ze względu na rodziców aspiranta. Po zjedzeniu śniadania posterunkowa próbowała dowiedzieć się czegoś o dziewczynce. Poszła z nią do pokoju i dała jej kredki do malowania. Jacek wziął laptopa i przeglądał zgłoszenia o zaginięciu. Jednak to na nic się nie przydało. Postanowili więc zabrać ją na zakupy. Kupili jej dwie pary  butów, cztery bluzki, dwie pary spodni, dwie spódniczki, jedną sukienkę i oczywiście kilka zabawek. Gdy wsiadali do samochodu zatrzymał ich mężczyzna. To był Wysocki.
-Cześć wam. Myślałem, że rodzice Jacka są u Was. A co to za dziewczynka?
-No właśnie byli wczoraj, ale przyszła ona i postanowili wrócić do domu-powiedział Jacek.
-Ale kto to jest?
-Tego nie wiemy.-Ola opowiedziała ojcu całą historię, a ten obiecał, że spróbuje się czegoś dowiedzieć. Potem pożegnali się i wrócili do mieszkania. W domu cała trójka przygotowała obiad i wszyscy świetnie się przy tym bawili.
Dwa dni później
Ola wyszła na zakupy, a Jacek został z Ewą. Gdy bawili się w salonie, usłyszeli dzwonek do drzwi. Nowak poszedł otworzyć.
-Kasia, cześć. Co Ty tu robisz?
-Cześć-powiedziała kobieta. W tej chwili przebiegła Ewa i rzuciła się jej na szyję.
-To twoja córka?
-Tak.
-Ale dlaczego ją zostawiłaś?
-Musiałam lecieć do Berlina. Znajoma miała wypadek i nie żyje.
-Przykro mi. Ale mogłaś mi powiedzieć. Pomógłbym Ci, zająłbym się Ewą.
-Wiem. Przepraszam-kobieta przytuliła Jacka.
Wtedy do mieszkania weszła Ola.
-Jacek?-powiedziała zaskoczona.
Jacek wiedział jak to musiało dla Oli wyglądać. Podszedł do niej szybko i złapał ją za rękę.
-Poznaj Olu, to jest Kasia, moja kuzynka.
-Kuzynka- Ola spojrzała na chłopaka.
-Tak. Ona jest mamą Ewy.
-To Ty nie wiesz jak wygląda córka twojej kuzynki?-zdziwiła się Ola.
-No, ostatnio widzieliśmy się 7 lat temu, a Ewa ma dopiero 5.
Wszyscy usiedli do stołu i wypili herbatę. Potem pożegnali się z Kasią i Ewą. Ola i Jacek bardzo polubili Ewę. Obiecali sobie, że będą się nawzajem odwiedzać.

***
No i jest już trzecie dziś opowiadanie. Miało być dopiero po 19, ale nie mogłam wytrzymać i dodałam wcześniej.
Kto się spodziewał takiego zakończenia???
Pozdrawiam

4 komentarze: