W szpitalu
-Zależy Ci na nim?-spytał Jacek gdy tylko Mikołaj wszedł do gabinetu lekarza.
-Wiesz, że nie lubię zazdrosnych facetów.-powiedziała Ola.
-Może i wyjdę na zazdrośnika, ale chcę wiedzieć.
-O co Ci chodzi?-spytała zdenerwowana policjantka.
-Przestań, od razu czuć między wami chemię. Powiedz mi szczerze, zależy Ci na nim?
Ola spojrzała na chłopaka z zaskoczeniem. Po chwili uśmiechnęła się lekko i usiadła na krześle obok niego.
-Jacek, zależy mi na tobie. Z Mikołajem nic mnie nie łączy poza pracą i przyjaźnią.-oznajmiła Ola i pocałowała go lekko w policzek.
Jacek spojrzał na dziewczynę. Nie wiedział co ma powiedzieć i co o tym wszystkim myśleć. Po chwili z pokoju wyszedł Mikołaj i Mieszko.
-Byłeś bardzo dzielny-powiedział Mieszko wychodząc na korytarz-nawet nie zemdlal-dodał ze śmiechem widząc Olę i Jacka.
-Bardzo śmieszne-powiedział Mikołaj.
Wszyscy wyszli ze szpitala. Pożegnali się i każdy poszedł w swoją stronę.
Następnego dnia
Rano Ola po zjedzeniu śniadania udała się do pracy. Przebrała się w mundur i poszła na odprawę. Po odprawie Jacek poprosił ją o rozmowę.
-Ola chciałem Cię przeprosić za moje zachowanie wczoraj. Nie powinienem tak do Ciebie mówić.-zaczął mężczyzna
-Nic się nie stało. Dobrze, że to sobie wyjaśniliśmy.
-Olu, może dała byś się zaprosić na piknik?
-A kiedy?
-Może w sobotę po południu, jeśli nie masz żadnych planów?
-Jasne, z chęcią z tobą pójdę. Lecę na patrol. Pa!!!
-Pa!!!
Świetne. Kiedy next?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję. Następny rozdział już jutro.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Żabka