Następnego dnia około godziny 8.30 Ola i Jacek jedli śniadanie. W pewnej chwili zadzwonił telefon. Kobieta odebrała.
-Cześć tato-przywitała się.
-Cześć córcia. Chciałem zaprosić Was dzisiaj na kolację, jeśli nie macie żadnych planów.
-Oo to już wróciłeś?
-No tak, wróciłem. To jak?
-Jasne. Będziemy. A o której?
-Tak o... dziewiętnastej.
-Okej. To do zobaczenia.
-Do zobaczenia-rozłączyła się.
-Co tam?-zapytał zaciekawiony Jacek.
-Ojciec zaprasza nas na kolację.
-Dzisiaj?
-Nom... dzisiaj. A co, masz coś przeciwko?
-Nie, no co Ty-uśmiechnął się.
-Bo jakby co, to mogę odwołać...
-Nie no, co mamy cały dzień w domu siedzieć.
-No właśnie-uśmiechnęła się.
Po śniadaniu postanowili pojechać na zakupy. Odwiedzili jeden z wrocławskich supermarketów. Po godzinie spowrotem byli w domu. Rozpakowali zakupy i zasiedli w salonie przed telewizorem. Obejrzeli dwugodzinny film, po czym Ola stwierdziła, że jest baaaardzo głodna. Jacek oczywiście zaczął się śmiać, że już się zaczyna. Ola tylko rzuciła w niego poduszką i kazała mu zrobić obiad. Mężczyzna bez żadnego słowa udał się do kuchni. Policjantka wzięła do ręki pilot i zaczęła przeglądać kanały. Jednak nigdzie nic ciekawego nie było. Strasznie jej się nudziło, więc postanowiła, że jednak pomoże Jackowi. Wstała i poszła do męża.
-Co robisz?-zapytała.
-Zapiekankę makaronową z kurczakiem i warzywami-uśmiechnął się.-Może być? Czy może masz ochotę na coś innego? Może jakiś tort?
-Weź Ty się przestań nabijać, co?
-Oj no dobrze, już dobrze. Więcej nie będę, obiecuję-puścił jej oczko.
-Mogę Ci pomóc?
-Nudzisz się beze mnie, co?
-Po prostu wiem, że sam nie dasz sobie rady z tym obiadem.
-O mnie to Ty się nie martw. Lepiej się przyznaj, że się nudzisz.
-No dobra, przyznaję. Bez Ciebie jest strasznie nudno.
-Kocham Cię.
Jacek pocałował Aleksandrę w policzek. Razem wzięli się za przyrządzanie potrawy. Gdy już skończyli, zaczęli nakrywać do stołu. Wtedy usłyszeli dzwonek do drzwi. Jacek poszedł otworzyć. Za drzwiami stali jego rodzice i córka. Dziewczynka od razu rzuciła się ojcu ma szyję. Blondyn mocno ją przytulił i zaprosił wszystkich do środka. Zasiedli przy stole i razem zjedli obiad. Tuż przed piętnastą Ola i Jacek pożegnali się z rodzicami, którzy ruszyli w drogę powrotną do Trzebnicy. Resztę dnia małżonkowie spędzili na zabawie z córką i oglądaniu bajek. Wieczorem przygotowali się na kolację do ojca Oli. O wpół do siódmej byli już gotowi. Wyszli z domu, wsiedli do auta i ruszyli w drogę. Na miejsce dotarli po dwudziestu minutach. Zaraz potem stali przed drzwiami mieszkania Wojciecha. Po chwili ujrzeli uśmiechniętą twarz komendanta. Mężczyzna zaprosił Nowaków do środka. Na stole stała już kolacja. Zasiedli i zaczęli rozmawiać.
-No to opowiadaj tato, jak było w górach?-zapytała Aleksandra.
-Widoki, jak to w górach, przepiękne. A fajerwerki nad zasypanymi śniegiem szczytami - po prostu coś niesamowitego. Jednym słowem było cudownie. A co u Was, Sylwester udany?
-Udany, udany-Jacek zaśmiał się i pocałował Olę w policzek.
-Jacek zabrał mnie do eleganckiej restauracji na kolację. Potem spacer i pokaż fajerwerek, a potem...
-Najlepszy Sylwester w moim życiu-przerwał jej Jacek.
Ola troszkę się speszyła. Wysocki patrzył raz na nią, raz na Jacka. Ona tylko lekko się uśmiechnęła.
***
Mamy kolejne opowiadanie. Podobało się? Bo moim zdaniem takie trochę bez sensu :/
Pozdrawiam
No spokojnie wszystko ma sens. Super opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na next.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
S.t.o.
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Sens ma. Nie Martw się super opowiadanie. I już tak mnie po gubilaś że sama niewiem co będzie w next.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ania Stankiewicz :-)
W następnym opowiadaniu będzie coś zupełnie z innej beczki xD, czego mam nadzieję nikt się nie będzie spodziewał.
UsuńPozdrawiam
Super czekam na next
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam
Super opowiadanie zapraszam do mnie na bloga. Nareszcie skończyłam czytać swoje zaległości :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam na next
ToJa
Dziękuję za komentarz.
UsuńPozdrawiam
Zapraszam na siódmy rozdział! :)
OdpowiedzUsuńhttp://zaspiewajmyrazem.blogspot.com/
Kiedy next
OdpowiedzUsuńKiedy next
OdpowiedzUsuń