niedziela, 24 kwietnia 2016

131. "Zejdź mi z oczu"

Ola leżała na kozetce, pani ginekolog siedziała na krześle po jej prawej stronie i wykonywała badanie. Jacek natomiast siedział po lewej stronie żony.
-Więc mówi pani, że poczuła ból...
-Tak-potwierdziła Ola.
-Kiedy pani poczuła ten ból? Co pani robiła? Może dzwigała pani coś ciężkiego albo uderzyła się pani w brzuch?-lekarka spojrzała na Olę.
Kobieta nie wiedziała, co ma powiedzieć. Spojrzała na Jacka, który trzymał ją za rękę. Mężczyzna tylko się uśmiechnął i spuscił głowę. Ginekolog spojrzała na niego, potem znowu na Olę. Policjantka lekko się zarumieniła. Pani doktor domyśliła się, o co chodzi, więc przeszła do kolejnego pytania.
-Ból nastał przed stosunkiem, w trakcie, czy po?
Jacek spojrzał na Olę.
-W trakcie-powiedziała niepewnie.
Lekarka spojrzała na monitor.
-Mogę stwierdzić, że z dzieckiem jest wszystko w porzadku. Ciąża przebiega prawidłowo.
Jacek uśmiechnął się i mocniej ścisnął rękę Oli. Ginekolog podała Oli papier aby się wytarła, a sama usiadła za biurkiem. Zaczęła coś zapisywać. Potem wyznaczyła kolejną wizytę i pożegnała się z małżeństwem.
-Widzisz, nic się nie stało-powiedziała Ola, gdy siedzieli już w aucie.-Niepotrzebnie tu przychodziliśmy. Można było uniknąć tych GŁUPICH pytań.
-Oj no, po prostu bałem się o nasze dziecko.
-Zamiast się odezwać, to Ty się tylko śmiałeś głupio-powiedziała wkurzona.
-A co miałem powiedzieć?
-Pstro! A co niby ja miałam powiedzieć?
-Ola, nie denerwuj się już. Najważniejsze, że dziecku nic się nie stało.
Ola z obrażoną miną odwróciła głowę i patrzyła przez okno. Jacek odpalił samochód i ruszył w stronę domu.
-Ola... Nie gniewaj się na mnie. Skarbie, spójrz na mnie-ona jednak nie reagowała.-Oleńko, przepraszam. Proszę Cię, spójrz na mnie.
-Zamknij się!-powiedziała Ola, nadal patrząc za szybę.
Przez resztę drogi jechali w ciszy. Po niecałych dwudziestu minutach Jacek parkował auto na podjeździe. Ola od razu wysiadła, trzaskając przy tym drzwiami i poszła do domu. Jacek spojrzał za nią. Po chwili niechętnie wysiadł z samochodu i podążył w tym samym kierunku. Zastał Olę siedzącą w salonie na kanapie z książką w ręku. Zdjął kurtkę i buty, po czym wszedł do salonu i usiadł obok żony. Na chwilę schował twarz w dłonie. Potem spojrzał na Aleksandrę. Kobieta jednak wcale nie zwracała na niego uwagi.
-Słonko, ja wiem, że źle się zachowałem. Wiem, że Cię zawiodłem, ale... no... co mam zrobić, żebyś mi wybaczyła?
-Najlepiej to zejdź mi z oczu-wstała i poszła schodami na górę do sypialni.


***
Kolejne opowiadanie za nami. Mam nadzieję, że  Wam się podobało. Zapraszam do komentowania. 
Pozdrawiam 

18 komentarzy:

  1. Świetne. Ah te pytania. Ja też bym się wkurzyła. Więc nie dziwię się Oli. Ale wybaczy mu.
    Czekam na next.
    Pzdr
    Bloody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem czy mu wybaczy...
      Dzięki za komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Przecież to tylko pytanie...
      Pewnie zrobi coś romantico :*

      PS: zapraszam do mnie
      Bloody

      Usuń
  2. Musi mu wybaczyc i wybaczy opowiadanie swietne

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi mu wybaczyc i wybaczy opowiadanie swietne

    OdpowiedzUsuń
  4. Człowieku co ty tam kombinuje?
    Ja nie wiem.
    Ale wim że najbliższych opowiadanie nie będzie happy and.
    Pozdrawiam i czekam na next.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Hah ,,zejdź mi z oczu" nie no jak zobaczyłam tytuł to się przeraziłam. Hah Olkę już nachodzą humorki ciążowe. Jeszcze tylko płacz i histeria :P
    Boskie opowiadanko
    Pozdrawiam
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to to była taka poranna wena xD
      Dzięki za komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Zgadzam się z Alicją. Też byłam przerażona. Moja mama mi mówiła że miesiąc przed moimi narodzinami wyłoniła mojego tata z sypialni i kazała mu spać na kanapie przez miesiąc. I tak zrobił xD ah te humorki.
    Zapraszam do mnie
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na next.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    S.t.o.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne opowiadanie przepraszam że nie pisałam komentarzy ale nadrabiałam zapraszam do mnie
    pozdrawiam i życze weny
    ToJa.
    A co do Oli to mu wybaczy ( chyba)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się okaże czy mu wybaczy xD
      Dzięki za komentarz.
      Pozdrawiam

      Usuń