Dziś jest 22 grudnia. Na dworze powoli się rozjaśniało. Zbliżała się godzina siódma. Ola i Jacek jeszcze spali, kiedy do sypialni wbiegła Lanka. Wdrapała się na łóżko rodziców i położyła między małżonkami. Po chwili blondyn otworzył oczy. Spojrzał na uśmiechniętą córeczkę, po czym sam się uśmiechnął. Wziął małą na ręce i udali się do kuchni. Zaczęli przygotowywać śniadanie. Postanowili zrobić naleśniki. Jacek zaczął rozrabiać ciasto. Lenka siedziała obok na stole i przyglądała się pracy tatusia. Powoli zaczynała się nudzić, więc wzięła do rączek torebkę z mąką. Na początku wysypała troszkę na stół, aby mogła się pobawić. Jednak kilka minut później cała kuchnia była biała. Mąka była wszędzie. Zasypana podłoga, szafki, krzesła. Wszystko było w białym proszku. W sumie to można było porównać ten widok do tego, co jest za oknem. Na dworze również jest biało. Ulice zasypane śniegiem, skute lodem. Szyby pokryte szronem i niska temperatura, przerażające zimno.
Kiedy Jacek skończył robić naleśniki, zabrali się za sprzątanie. Nie było łatwo uporać się z taką bielą. Mieli nadzieję, że uda im się sprzątać zanim Ola wstanie. Starali się jak tylko mogli, ale to nic nie dało. Olę obudził hałas dochodzący z kuchni. Zeszła na dół. To co tam zobaczyła, przeszło jej najśmielsze oczekiwania. Stanęła w drzwiach i aż ją zamurowało.
-Jacek?-wydusiła z siebie po chwili.-Co tu się stało?
-Emm zrobiliśmy śniadanie...
-Śniadanie... A ten bałagan?
Lenka popatrzyła na ojca i zaczęła się śmiać.
-No to... taki... emm taki mały wypadek był...
-Ehh was to strach gdziekolwiek samych zostawić. Jak mnie nie ma, to od razu własnej kuchni nie mogę poznać.
-Oj kochanie...
-Co kochanie? Was nie można z oka spuścić.
-My to wszystko zaraz posprzątamy.
-No mam taką nadzieję. Ja idę pod prysznic-oznajmiła wychodząc z pomieszczenia.
Jacek wziął się za sprzątanie. Kiedy Ola wyszła z łazienki, wszystko było już gotowe.
*Ola*
Wyszłam z łazienki i udałam się do kuchni. Tym razem widok mnie mile zaskoczył. Wszystko było wysprzatane. Na stole stało śniadanie. W powietrzu unosił się piękny zapach. Jacek i Lenka stali przy stole i patrzyli na mnie. Uśmiechnęłam się lekko do nich.
-Gniewasz się jeszcze?-spytał Jacek ze smutną minką.
-Jak mogłabym się gniewać na takie słodziaki?-podeszłam do nich i pocałowałam Jacka w usta.
-Zapraszam na śniadanko-powiedział.
Usiedliśmy przy stole. Jacek zajął miejsce z mojej lewej strony, a Lenka siedziała na przeciwko mnie, z lewej strony Jacka.
-Ja się zastanawiam, kto zrobił ten cały bałagan. Co?
-Tata..-powiedziała ze śmiechem Lena.
-Osz ty mała zdrajczynio-Jacek połaskotał dziewczynkę.
-Oj nie ładnie Jacuś. Widzisz, i tak się wydało-zaśmiałam się.
-Ej no.. ona kłamie. Komu wierzysz, mi czy jej?-spytał, zbliżając do mnie swoją twarz. Zaczął mnie namiętnie całować. Po chwili oderwaliśmy się od siebie. Jacek spojrzał mi w oczy, po czym oboje zaczęliśmy się śmiać.
Potem wróciliśmy do jedzenia śniadania.
***
Za nami kolejne opowiadanie. Podobało się Wam?
Pozdrawiam


Super opowiadanie
OdpowiedzUsuńI co ja mam napisać? Bardzo się cieszę że wszystko wróciło do normy.
Heh :D Małą lenka jest genialna :D Takie pytanko ile ona ma lat? :P
a wracając do wcześniejszego opowiadania... https://www.youtube.com/watch?v=ZpGC7zKq7lI
Zawsze słucham w kwietniu tą piosenkę i zawsze przypomina mi się mój kochany Wuja :( Jak chcesz mozesz dodać do opowiadania wigilijnego :D
Alicja
Dziękuję.
UsuńLenka ma już... ponad półtora roku :D
Pozdrawiam
Podobało się?
OdpowiedzUsuńI to bardzo!!!
A ta odpowiedź Lenki. Poprostu super.
A te zdjęcia pod opowiedznie prze piękne. Skąd je wytrzasnęłaś?
Pozdrawiam
Anka
Dziękuję. Zdjęcia znalazłam w wyszukiwarce Google. Wiem że jedno z nich jest na stronie widoczki.pl ale drugie jest z jakiejś innej strony :D
UsuńPozdrawiam
Heh super opowiadanie kto zrobil ten balagan tata ej ona klamie super . Mala lenka jest super
OdpowiedzUsuńDziękuję. Oj tak, mała Lenka jest super.
UsuńPozdrawiam
Opowiadanie genialne
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam z niecierpliwością na next Magda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Cudowne opowiadanie ;)
OdpowiedzUsuńCudowne opowiadanie ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam
Świetne opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na next.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny.
S.t.o.
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Zapraszam na czwarty rozdział! :)
OdpowiedzUsuńhttp://zaspiewajmyrazem.blogspot.com/
O jej.. Strasznie mi głupio, ale czuję się w obowiązku poinformować cię o pewnym zajściu :D. Przypadkowo usunęłam twój komentarz do mojego, czwartego rozdziału.... Nie wiem jakim cudem to się stało, bo pierwszy raz jestem w takiej sytuacji.. Naprawdę, jest mi głupio i chciałam cię przeprosić za to zajście. Oczywiście, nie mam zamiaru zmuszać cię do ponownego komentowania tego samego. Zrobisz jak chcesz. A ja chciałam cię po prostu przeprosić, bo to mój błąd i to się nie powinno stać.
UsuńPozdrawiam! :)
Oj tam, nie przejmuj się :D Nic się nie stało :*
UsuńPozdrawiam