sobota, 12 marca 2016

113. Przeszukanie

-Tak... Mamy jego adres i możemy zrobić przeszukanie. Możesz jechać z nami-zwrócił się do Jacka.
Blondyn spojrzał na Olę, a ona na niego. Przez chwilę jeszcze rozmawiali z Marcinem, a później udali się na odprawę. Do domu wrócili koło 19.
-Kiedy to przeszukanie?-spytała Ola przy kolacji.
-Jutro-blondyn spojrzał na żonę.-Wyruszamy o ósmej.
Po kolacji małżonkowie siedzieli na kanapie i oglądali telewizję. Lenka już spała. Ola przytuliła się mocno do męża. Jacek pocałował ją delikatnie w czubek głowy i szepnął:
-Kocham Cię.
Ola uśmiechnęła się lekko.
Następnego dnia o 7.45 Nowak był już gotowy do wyjazdu. Pożegnał się z żoną i córeczką, a po chwili przyjechał po niego Marcin. Podróż do Lublina trwała dość długo. Po około siedmiu godzinach byli na miejscu. Pierwsze co zrobili, to poszli zjeść jakiś posiłek. Przed siedemnastą przekroczyli próg mieszkania tajemniczego Pawła. Po chwili nie mieli już wątpliwości-znaleźli właściwą osobę. Na półkach było wiele zdjęć Magdy. Policjanci przystąpili więc do przeszukania. Przeglądali wszystkie szafki, każdy pokój, każdy zakamarek mieszkania. W końcu wpadli na jakieś pudełko. Było ono głęboko ukryte w szafie na najniższej półce za ubraniami. Bez zastanowienia otworzyli pudełko. W środku było pełno różnych papierów, dokumentów. Zanim Marcin zdąrzył wyjąć choć jedną kartkę, do pokoju wszedł Jacek. W dłoniach, na których miał gumowe rękawiczki trzymał pistolet.
-Zobacz co znalazłem.
Marcin szybko spojrzał w kierunku blondyna.
-Skąd to?
-Z kuchni...
-Przeszukaliśmy przecież kuchnię, jak więc mogliśmy to przeoczyć?-zdziwił się.
-Było dobrze ukryte. Ja znalazłem to przypadkiem.
Zieliński patrzył na Nowaka zdezorientowany, z wielkim zaskoczeniem w oczach.
-Ale... jak... gdzie to było??
-No bo... ehh przechodziłem obok stołu no i... potknąłem się o te głupie krzesło.
-No i?-zdziwiony brunet patrzył ciągle na Jacka.
-Niechcący trąciłem ręką ten obraz co tam wisiał. On spadł i... Za obrazem była taka jakby szafka w ścianie... zresztą sam idź i zobacz.
Marcin przez chwilę nie odrywał wzroku od dyżurnego. Patrzył na niego w skupieniu i intensywnie o czymś myślał. Potem potrząsnął głową.
-Yyy a ja mam tu jakieś dokumenty. Trzeba będzie to przejrzeć-spojrzał na zegarek.-Ale to już jutro.
Dochodziła 22. Mężczyźni wrócili do hotelu, w którym się zatrzymali.

***
Mamy kolejne opowiadanie. Podobało się Wam? Czy bohaterowie dowiedzą się czegoś ze znalezionych dokumentów?
| Zapraszam do obejrzenia mojego filmiku:
https://youtu.be/mz34ue1V-qU |
Pozdrawiam



17 komentarzy:

  1. Super opowiadanie.
    Na pewno cos bedzie w tych papierach
    o filmik zrobiłaś? Ah musze go obejzeć
    pozdrawiam
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. No zrobiłam zrobiłam. Ale na pewno nie jest idealny, bo to mój pierwsze :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Świetne opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na next. Oglądałam filmik i nawet za subskrybowałam kanał.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    S.t.o.

    OdpowiedzUsuń
  3. No i co dalej ? Halo jak moglas w takim momencie znowu ?? Super .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co będzie dalej to dowiesz się później :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Dodaj kolejne opowiadanie z Ola ze w jest w ciąży

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodaj kolejne opowiadanie z Ola ze w jest w ciąży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ciąża? Znowu? Hmm no jeszcze nad tym pomyślę :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Lublin moje miasto <3
    Opowiadanie super
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Lublin moje miasto <3
    Opowiadanie super
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. No fajnie jakby lenka miała rodzeństwo

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam na epilog :)
    http://jestesnaszymskarbem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję. Na pewno do ciebie zajrzę ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Super opowiadanie . Pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń