Jacek skończył służbę o 19. Ola była już w domu. Blondyn przebrał się i opuścił komendę. Wsiadł do samochodu. Dwadzieścia minut później dotarł do domu. Wszedł do środka, gdzie czekała na niego Ola i Lenka. Na stole stała już kolacja. Wszyscy zasiedli do posiłku. Zaczęli jeść. Przy kolacji Jacek opowiedział Oli o tym, czego się dziś dowiedział. Kiedy zjedli, zasiedli przed telewizorem i włączyli sobie jakąś komedię. Koło 22 położyli się spać.
Dwa tygodnie później
Przez cały czas policjanci badają sprawę samobójstwa Magdy. Mimo tego, do tej pory nic nowego nie ustalili. Życie Nowaków powoli zaczęło wracać do normy. Jednak ten poranek wprowadzi ich spowrotem do świata bólu.
Ola, Jacek i Lenka jedli właśnie śniadanie. Nagle usłyszeli dźwięk telefonu Jacka. Mężczyzna spojrzał na żonę, po czym wstał i odebrał.
-Słucham-rozpoczął rozmowę.
-Cześć Jacek, o której będziesz w robocie?-usłyszał głos Marcina.
-No... o ósmej, a co?
-Yyy nic, chciałem pogadać.
-O czym?
-Dowiesz się później.
-Chodzi o Magdę?-spytał.
-No... tak.
-Jest coś nowego?
-Jacku... pogadamy na komendzie.
-Ale..
-To nie jest rozmowa na telefon. Spotkamy się to wszystko ci wyjaśnię.
-Ehh okej. To do zobaczenia.
-Hej.
Blondyn odłożył telefon i spowrotem zasiadł przy stole. Ola popatrzyła na niego.
-Co jest?-zapytała.
-Nie wiem. Marcin ma coś nowego i chce pogadać.
Kiedy rodzina kończyła jeść śniadanie, przyszła Marta. Ola i Jacek wyruszyli do pracy. Za piętnaście ósma byli na miejscu. Poszli się przebrać w mundury. Przed odprawą zaczepił ich Zieliński.
-O co chodzi?-zapytał od razu Jacek.
Cała trójka weszła do gabinetu Marcina.
-No więc... chcieliśmy znaleźć rodzinę tego Pawła.
-No i?
-Okazało się, że on nie ma rodziny. Rodzice zginęli w wypadku samochodowym, gdy miał 15 lat. Potem trafił do domu dziecka. Wyszedł po trzech latach, tydzień po skończeniu 18 roku życia. Znalazł sobie małe mieszkanie.
-No to raczej łatwego życia nie miał-podsumowała Ola.
-No raczej nie...
-Masz coś jeszcze?-dopytywał Jacek.
***
Mamy kolejne opowiadanie. Podobało się Wam? Czy Marcin ma coś jeszcze do przekazania Jackowi i Oli?
Pozdrawiam
Super opowiadanie
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia co może jeszcze dowiedzieć się Jacek
Alicja
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Świetne opowiadanie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam z niecierpliwością na next Magda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Świetne opowiadanie. Z niecierpliwością czekam na next. Zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam i życzę weny.
OdpowiedzUsuńS.t.o.
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
super opowiadanie tylko znowu zakonczyłaś w tym momencie co nie trzeba . Ja bym wolała gdybyś konczyła w odpowiednich momentach .
OdpowiedzUsuńCzekam na next z odpowiednim zakonczeniem . Jestem ciekawa co tam po te szatanskiej głowie ci chodzi . :D
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam
Zapraszam na ostatni rozdział :)
OdpowiedzUsuńhttp://jestesnaszymskarbem.blogspot.com/
Super opowiadanie . Pewnie jeszcze czegoś się dowiedzą co ich zaskoczy .
OdpowiedzUsuńCzekam na next . Pozdrawiam i życzę weny Ela
Czy zaskoczy? Hmm raczej nie... ale jeszcze zobaczymy.
UsuńDziękuję za komentarz.
Pozdrawiam