Ola wolnymi krokami poszła na górę. Udała się w kierunku sypialni. Stanęła przed drzwiami. Zawahała się, ale po chwili delikatnym ruchem otworzyła drzwi. Jacek leżał na łóżku wtulony w poduszkę. Ola powoli podeszła i usiadła obok męża. Położyła rękę na jego plecach.
-Jacek....
-Zastaw mnie.
-Możemy porozmawiać?
-Nie. Chcę być sam.
-Ale Jacek... proszę Cię. Gdzie byłeś? Martwiłam się o Ciebie.
-Czy Ty nie rozumiesz tego co mówię?! Chcę być teraz sam! Możesz mnie zostawić?!
Ola popatrzyła na blondyna. Zrezygnowana wyszła z pokoju. Poszła do salonu, gdzie bawiła się Lenka. Zbliżała się już 14. Aleksandra postanowiła przygotować obiad. Przyrządziła paprykę nadziewaną mielonym mięsem i ryżem w sosie pomidorowym. Przez cały czas myślała o Jacku. Poszła więc sprawdzić co z nim. Weszła do sypialni. Mężczyzna spał. Na głowę miał narzuconą kołdrę. Ola podeszła powoli i usiadła na brzegu łóżka. Delikatnie odkryła twarz męża. Spojrzała na niego. Po chwili Jacek sie obudził. Odwrócił się w stronę żony i spojrzał na nią. Przez pewien czas patrzyli na siebie w milczeniu. Tę ciszę przerwała Aleksandra.
-Jak się czujesz?
Mężczyzna nie odpowiadał. Patrzył ciągle na nią.
-Zrobiłam obiad. Może zjesz?
-Nie jestem głodny-powiedział.
-Jacek proszę Cię...
-Przestań!!
Ola przestraszyła się trochę. Jacek nigdy na nią nie krzyczał. Był spokojny, opanowany, zawsze miły.. Spojrzała na niego. Nie wiedziała co ma robić. Chciała mu pomóc, ale nie wiedziała jak. Rozumiała, że jest mu ciężko po śmierci siostry, ale nie podobało jej się to, że Jacek odpycha ją od siebie. Nie chce w ogóle z nią rozmawiać. Nie daje sobie pomóc. Przecież ona chce jego dobra. Chce dla niego jak najlepiej.
Siedziała przez kilka minut nieruchomo. Patrzyła ciągle na niego. Była tak zaskoczona, że nie mogła wydusić z siebie żadnego słowa, nie mogła nawet się ruszyć. W jej oczach stanęły łzy.
-Jacek...-powiedziała po chwili cichym głosem.-Kocham Cię.. chcę Ci pomóc...
-Ola...-złapał ją za rękę.-Zrozum.. Nie chcę teraz rozmawiać. Boli mnie głowa.. Zostaw mnie... proszę..
Kobieta spojrzała na męża. Dotknęła delikatnie dłonią do jego twarzy, po czym wyszła powoli z sypialni.
Następny dzień, 17.35
Jacek cały wczorajszy i dzisiejszy dzień spędził w łóżku. Aleksandra bardzo się o niego martwiła. Tak bardzo chciała mu pomóc, zastanawiała się, co może zrobić. Ponownie poszła do sypialni, gdzie był jej mąż. Zbliżyła się i usiadła obok niego.
-Jutro pogrzeb Magdy-zaczęła rozmowę.
Blondyn popatrzył na nią ze smutkiem w oczach.
-Jacek.. Nie możesz całych dni spędzać w łóżku. Musisz coś zjeść. Proszę... Nie możesz się tak zachowywać. Jesteś tu potrzebny. Potrzebuję Cię, ja, Lenka..-w jej oczach pojawiły się łzy.
Jacek ciągle patrzył na żonę. Widząc jej smutne oczka, poczuł ból w sercu. Wiedział, że to przez niego jest taka smutna.
-Masz rację Oleńko... przepraszam Cię. Źle Cię potraktowała wczoraj.. Ja... ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego ona to zrobiła. To jest dla mnie naprawdę bardzo trudne..
-Wiem Jacek.. dlatego chce Ci pomóc.
-Chodź tu do mnie-powiedział uśmiechając się lekko.
Ola położyła się obok męża i przytuliła się do niego. Jacek objął ją ramieniem i delikatnie pocałował w czoło. Po kilku minutach kobieta zapytała:
-To co? Zjesz coś? Zrobiłam kolację.
-Yhym-uśmiechnął się do żony.
Aleksandra wstała z łóżka.
-Ola..... Kocham Cię.
-Ja Ciebie też-posłała mu ciepły uśmiech.-Wstawaj.
Mężczyzna podniósł się. Nagle zakręciło mu się w głowie i prawie się przewrócił.
-Jacek... wszystko w porządku? Może wezwać pogotowie?
-Nie.. spokojnie. Wszystko dobrze. Chodźmy już.
Małżonkowie zeszli na dół. Jacek gdy tylko zobaczył córeczkę, wziął ją na ręce i mocno przytulił.
-Tęskniłem za Tobą-szepnął dziewczynce do ucha.
Potem wszyscy usiedli do stołu i zjedli kolację.
***
Za nami kolejne opowiadanie. Mam nadzieję, że Wam się podobało.
Pozdrawiam
Super opowiadanie .Chyba od tej pory bedziesz dodawac przedemna . Czekam na next.
OdpowiedzUsuńDziękuję. Czekam na next u ciebie ;)
UsuńPozdrawiam
Opowiadanie cudowne . I bardzo podobało mi się opowiadanie zresztą jak zawsze .Czekam na next .I zapraszam do mnie . Pozdrawiam i życzę weny Ela
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńPozdrawiam
A zapomniałam super zdjęcie Oli z Jackiem . Pozdrawiam Ela
OdpowiedzUsuńDziękuję :D
UsuńSuper opowiadanie...
OdpowiedzUsuńGenialne nowe tło :D
tenskniłem za tobą a gdyby nie Ola to by nigdy nie wstał :p
Alicja
Dziękuję :D
UsuńPozdrawiam
Super Opowiadanie
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i czekam na next Magda
Dziękuję.
UsuńPozdrawiam